Amerykanie znali niedoszłego zamachowca
Niedoszły zamachowiec, który próbował wysadzić w powietrze samolot lecący do USA, od listopada był znany amerykańskim władzom jako potencjalne zagrożenie. Ale nawet te informacje nie wystarczyły, by cofnąć mu wizę. Przyznano ją w czerwcu 2008 roku. Była ważna do czerwca 2010.
- Zamach w samolocie. Bomba zawiodła
- Hiszpanie bardziej czujni antyterrorystycznie
- USA zrewidują listę terrorystów
- Al-Kaida kazała wysadzić samolot do USA
- Znów groźnie w samolocie. Znów w Detroit
- Ameryka ma bohatera. On uratował samolot
- Afganistan to przeszłość. Al-Kaida wędruje
- Zamachowiec pojechał żegnać się z ojczyzną?
- Niedoszły zamachowiec nie dostał wizy
- Zamach w samolocie to jednak Al-Kaida?
- Europa ogłasza alarm po zamachu w USA
- Nigeria też zbada sprawę zamachu
- Zaostrzone kontrole na polskich lotniskach
- Obama: System zawiódł. To niedopuszczalne
- Zobacz 23-letniego zamachowca z Nigerii
- Znajomi wyjaśniają postępowanie terrorysty
- Wszyscy pasażerowie mieli spłonąć
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak poinformował cytowany przez agencję AP anonimowy urzędnik, 23-letni Nigeryjczyk Umar Faruk Abdulmutallab w listopadzie tego roku pojawił się w raportach amerykańskiego wywiadu jako osoba mająca powiązania z Al-Kaidą i Jemenem.
Inne źródło rządowe dodało, że ojciec Abdulmutallaba w listopadzie wyraził obawy co do swego syna w ambasadzie Stanów Zjednoczonych w Abudży. Nie podał jednak żadnych konkretnych informacji, które kazałyby umieścić młodego Nigeryjczyka na "czarnej liście" pasażerów, czy w spisie osób pod specjalnym nadzorem, które należy dodatkowo przeszukiwać na lotniskach.
Mężczyzna na pokładzie samolotu Northwest Airlines z Amsterdamu do Detroit próbował w piątek zdetonować pentryt, bardzo silny materiał wybuchowy. Atak nie powiódł się i Nigeryjczyk tuż przed lądowaniem wywołał na pokładzie pożar. W sobotę władze USA oskarżyły go o próbę zniszczenia samolotu i wniesienie materiałów wybuchowych na pokład maszyny.
Holenderskie władze podały, że Abdulmutallab leciał do USA z Lagos przez Amsterdam. Amerykański Departament Sprawiedliwości uznał, że materiał wybuchowy miał przyczepiony do ciała już wtedy, gdy wsiadł w Holandii na pokład samolotu. Na około 20 minut przed lądowaniem wszedł do łazienki, a gdy wrócił, przykrył się kocem, mówiąc, że boli go brzuch.
Uwagę pasażerów zwróciły dochodzące spod przykrycia bulgocące dźwięki. Wkrótce po tym pojawiły się płomienie, które ugaszono za pomocą gaśnic i koców.
Jak dodało ministerstwo sprawiedliwości w Waszyngtonie, wszyscy pasażerowie wskazywali, że Nigeryjczyk przez cały czas lotu wykazywał spokój; kiedy obsługa lotu zapytała go, co ukrywa w kieszeni, odpowiedział, że ma urządzenie wybuchowe.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!