Ameryka ma bohatera. On uratował samolot
Ameryka ma nowego bohatera. To holenderski reżyser, który powstrzymał zamachowca z samolotu do Detroit i gasił wywołany przez niego pożar. Jasper Schuringa twierdzi, że gdy zobaczył, co się dzieje, nie wahał się ani chwili. FBI nazwało go Brucem Willisem, bo zareagował tak szybko.
- Obama grozi terrorystom
- Zamach w samolocie to jednak Al-Kaida?
- Zamachowiec z samolotu "sypał"
- Zamach w samolocie. Bomba zawiodła
- Al-Kaida kazała wysadzić samolot do USA
- Znów groźnie w samolocie. Znów w Detroit
- Afganistan to przeszłość. Al-Kaida wędruje
- Zamachowiec pojechał żegnać się z ojczyzną?
- Niedoszły zamachowiec nie dostał wizy
- Amerykanie znali niedoszłego zamachowca
- Europa ogłasza alarm po zamachu w USA
- Nigeria też zbada sprawę zamachu
- Obama: System zawiódł. To niedopuszczalne
- Zobacz 23-letniego zamachowca z Nigerii
- Sześć zarzutów dla zamachowca z samolotu
- Wszyscy pasażerowie mieli spłonąć
- Znajomi wyjaśniają postępowanie terrorysty
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -24°C max. 2°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Schuringa, którego nazwisko znalazło się obok słowa "bohater" we wszystkich amerykańskich mediach, przyznaje ze spokojem, że jego reakcja była zupełnie naturalna. "Wiedziałem, że to było złe. Myslałem sobie: <Ten facet chce wysadzić samolot!>" - opowiadał w rozmowie z "New York Post".
Relacjonował, że na pokładzie wszystko było w porządku, aż do momentu, gdy pasażerowie usłyszeli huk i poczuli zapach dymu. Ludzie zaczęli krzyczeć "pali się!" i szukać źródła ognia. Wtedy Schuringa zobaczył młodego Nigeryjczyka, wokół którego pojawiły się płomienie. Szybko do niego doskoczył. Znalazł przymocowany do nogi "dziwny przedmiot".
"Zerwałem to z niego i próbowałem gasić. Ale płomienie rosły. Wołałem <wody>, gasiłem ogień rękami, czymkolwiek. Inni pasażerowie mi pomagali" - mówił w rozmowie z CNN.
>>> Posłuchaj rozmowy z bohaterem z samolotu
Sam zamachowiec - według jego reakcji, był kompletnie sparaliżowany. "Wyglądał, jakby był już martwy. Siedział tam i po prostu się trząsł" - relacjonował Holender. Być może dlatego obezwładnienie Nigeryjczyka nie było trudne - 23-latek nie stawiał żadnego oporu.
Schuringa chwalił się też, że FBI porównało go do Brucea Willisa. "Pytali, jak, do cholery, udało mi się to zrobić" - powiedział Holender, który jest teraz amerykańskim bohaterem.




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!