Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 13 lutego 2012

Imieniny: Grzegorza, Katarzyny, Kastora

Znów groźnie w samolocie. Znów w Detroit

2009-12-27 | Ostatnia aktualizacja: 21:08 | Komentarze: 0 | skomentuj

Ta sama trasa, te same linie lotnicze, ten sam numer lotu i znów podejrzanym jest Nigeryjczyk. Groźnie wyglądający incydent miał miejsce na pokładzie maszyny linii Northwest, lecącej z Amsterdamu do Detroit. Nigeryjczyk zabarykadował się w toalecie. W piątek na tej samej trasie cudem uniknięto tragedii.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -24°C max. 2°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Załoga samolotu poprosiła o pilną pomoc przed lądowaniem w związku z kłopotami z jednym z pasażerów. Samolot z 256 pasażerami zdołał bezpiecznie wylądować.

Agencja Associated Press podała, że na pokładzie maszyny zatrzymano Nigeryjczyka, który zamknął się w łazience samolotu. Spędził tam mniej więcej godzinę. Groził też załodze.

Maszyna bezpiecznie wylądowała, a nikomu z pasażerów i załogi nic się nie stało. Samolot, już na płycie lotniska, natychmiast otoczyły wozy policyjne, a podejrzany Nigeryjczyk został zabrany do aresztu. Nie miał przy sobie materiałów wybuchowych.

Do tej pory udało się ustalić, że mężczyzna swą podróż rozpoczął w Lagos. Nie miał przy sobie żadnego bagażu. FBI zna już także jego nazwisko, ale na razie nie chce go ujawniać. Jedna z rozważanych możliwości mówi, że Nigeryjczyk jest chory psychicznie.

W piątek podczas lotu o tym samym numerze - 253, tych samych linii, również na trasie Amsterdam-Detroit, 23-letni Nigeryjczyk Umar Faruk Abdulmutallab usiłował zdetonować ładunek wybuchowy. Został jednak obezwładniony przez pasażerów i załogę.

Źródło: Dziennik.pl
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl