Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Skazany na śmierć ma dzieci w Polsce

2009-12-28 | Ostatnia aktualizacja: 21:08 | Komentarze: 0 | skomentuj

Trwa dramatyczna walka o ocalenie chorego psychicznie Brytyjczyka, skazanego na śmierć przez chiński sąd za przemyt narkotyków. Rodzina apeluje do władz o łaskę dla Akmala Shaikha. Media podają tymczasem, że więzień ma także dzieci w Polsce. Jednak nasze władze nic w jego sprawie nie robią.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Egzekucję wyznaczono na wtorek rano. Jeśli do niej dojdzie, 53-letni Shaikh będzie pierwszym w ciągu pół wieku obywatelem europejskiego kraju straconym w Chinach. Pekin twierdzi, że wszystko w tej sprawie było zgodne z prawem. Pekin już odrzucił apel o darowanie życia Shaikhowi, wystosowany przez samego brytyjskiego premiera Gordona Browna.

"Błagamy chińskie władze o miłosierdzie i łaskawość, żeby pomóc w połączeniu się tej zrozpaczonej rodziny" - głosi oświadczenie, które kuzyn skazanego, Soohail Shaikh, odczytał dziennikarzom w Urumczi, w Sinkiangu, na północnym zachodzie Chin. Poinformował, że wraz ze swoim bratem odwiedził Akmala rano w więzieniu i że był to pierwszy bezpośredni kontakt z nim od dwóch lat.

Soohail Shaikh powiedział też, że jego kuzyna nie powiadomiono o zbliżającej się egzekucji. "Jesteśmy głęboko przekonani, że nie działa on racjonalnie i potrzebuje leczenia. Wierzymy, że ułaskawienie pozwoliłoby Akmalowi otrzymać konieczną pomoc medyczną, a także uzdrawiającą miłość rodziny" - podkreślił.

Akmal Shaikh został aresztowany w 2007 roku w Urumczi, a w 2008 roku skazany za przemyt czterech kilogramów heroiny. Według rodziny Akmal, prowadzący wcześniej w Londynie małą firmę, został zwabiony do Chin przez dwóch mężczyzn, którzy obiecali pomóc mu w zrobieniu kariery w muzyce pop.

Ze wstępnego raportu psychologicznego, zamówionego przez organizację Reprieve, reprezentującą skazanych na śmierć, wynika, że zachowanie Shaikha "było najprawdopodobniej powodowane pewną postacią psychozy".

Shaikh miał w Wielkiej Brytanii troje dzieci - poza córką Leillą jeszcze dwóch młodszych synów. Jego małżeństwo rozpadło się jednak i w 2001 roku mężczyzna przyjechał do Polski, gdzie ponownie się ożenił i miał jeszcze dwoje dzieci - informuje "Herald Scotland".

W Polsce stan jego zdrowia psychicznego pogorszył się. Mężczyzna skończył jako bezdomny i zainteresowały się nim lokalne gangi narkotykowe - relacjonuje gazeta. Ich członkowie mieli obiecać mu karierę muzyczną w Chinach pod warunkiem, że będzie towarzyszył im w podróży do tego kraju. Następnie - według wersji samego Shaikha - na lotnisku powiedziano mu, że w samolocie jest tylko jedno miejsce i gangsterzy zachęcili go, by poleciał do Chin sam, przewożąc wręczoną mu walizkę - pisze "Herald Scotland".

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«