Samolot pasażerski zarył dziobem w ziemię
Miał wystartować z Dortmundu na Wyspy Kanaryjskie. Pasażerowie byli już na pokładzie, pilot odpalił silniki i ruszył po płycie lotniska. Jednak w pewnej chwili postanowił zrezygnować ze startu. Ale na hamowanie było już za późno. Samolot wypadł z pasa i zarył dziobem w ziemię.
- Wszyscy pasażerowie mieli spłonąć
- Słowacy wpuścili do samolotu bagaż z bombą
- Jak lotniska będą szukać terrorystów
- Samoloty otarły się o siebie nad Belgradem
- Znów groźnie w samolocie. Znów w Detroit
- Al-Kaida kazała wysadzić samolot do USA
- Zaostrzone kontrole na polskich lotniskach
- "Groźna substancja" na lotnisku w USA
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Boeing 737-800, ze 165 pasażerami i 6-osobową załogą na pokładzie, hamował na pasie startowym, bo pilot odkrył "kłopoty techniczne", jak podano w komunikacie. Z powodu śniegu i mrozu nie zdołał jednak zatrzymać się w bezpiecznym miejscu i zsunął się z pasa.
Na szczęście samolot nie został uszkodzony. Pasażerów przetransportowano na położone niedaleko lotnisko Paderborn, skąd innym samolotem odlecieli do Las Palmas.
Według rzecznika portu w Dortmundzie do incydentu doszło o godzinie 7.05. Lotnisko zamknięto, inne loty były opóźnione bądź odwołane. Trwa sprawdzanie feralnej maszyny.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!