Strzelanina w gmachu władz Las Vegas
W wyniku strzelaniny, do jakiej doszło w poniedziałek w holu budynku władz federalnych w Las Vegas, zginął jeden ze strażników pilnujących wejścia, a zastępca szeryfa został ranny. Zginął również napastnik.
- Afgański żołnierz zastrzelił Amerykanina
- Masakra na uczelni. Zabijała kobieta
- Strzelali do policjantów. Usłyszeli zarzuty
- Szaleniec z Finlandii wiedział kogo zabija
- Strzały w stolicy. To porachunki gangsterów
- Strzelanina w galerii handlowej. Są ofiary
- Amerykanie opłakują ofiary strzelaniny
- Czeski gangster zastrzelił się sam
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do zdarzenia doszło tuż po godz. 8 rano czasu miejscowego (godz. 17 czasu polskiego). Strzały przy wejściu do gmachu słychać było przez kilkanaście minut. Zdaniem reportera agencji AP,
oddano ich około 20.
Rzeczniczka policji z Las Vegas Barbara Morgan oświadczyła, że mężczyzna, który rozpoczął strzelaninę, został postrzelony w głowę. "Wyglądało to tak, jakby tam wszedł i po
prostu zaczął strzelać" - relacjonuje Morgan.
Napastnik najprawdopodobniej działał sam. Na razie nie ujawniono, kim był ani jakie były jego motywy.
Budynek władz federalnych został ewakuowany. W ramach środków bezpieczeństwa zamknięto również znajdujący się w pobliżu budynek władz stanowych i sąd.

































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!