Rozbiorą nas na lotniskach
Bruksela nie będzie sprzeciwiała się prześwietlaniu pasażerów na europejskich lotniskach przez urządzenia pokazujące nawet najbardziej intymne części działa. Oznacza to, że dozwolone będą urządzenia, które są w stanie pokazać nasz nagi obraz. Nie przeszkodziły protesty, że może to zakrawać na pedofilię.
- Skanery ciała na lotniskach we Włoszech
- CIA popełnia błędy jak przed 11 września
- Znów groźnie w samolocie. Znów w Detroit
- Zaostrzone kontrole na polskich lotniskach
- Jak lotniska będą szukać terrorystów
- "Groźna substancja" na lotnisku w USA
- Grozili pasażerom. Zostali aresztowani
- Front terrorystów rośnie w siłę
- Oto najwyższe lotnisko świata
- Alarm na lotniskach w Indiach
- Kobieta-zamachowiec zmasakrowała Bagdad
- Unia nie da Amerykanom nas szpiegować
- Słowacy wpuścili do samolotu bagaż z bombą
- 20 miesięcy więzienia za odgryziony palec
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Werdykt usłyszą w czwartek - na spotkaniu organizowanym przez Komisję Europejskiej w belgijskiej stolicy - szefowie służb państw UE odpowiedzialnych za bezpieczeństwo podróżnych.
"Komisja jest przekonana, że prześwietlanie pasażerów jest skutecznym sposobem zapobiegania zamachom" - powiedziała rzeczniczka KE Barbara Helfferich. "Dziś żadne przepisy europejskie nie zabraniają wprowadzenia takich procedur" - dodała.
W ostatnich miesiącach zastrzeżenia wobec obowiązku prześwietlania pasażerów zgłaszały zarówno organizacje poza-rządowe jak i Parlament Europejski. Ich zdaniem taki system może okazać się niebezpieczny dla ochrony praw obywateli, w szczególności dzieci. Nowy sprzęt, wykorzystujący mikro-fale, pokazuje bowiem nagi wizerunek prześwietlanego.
Coraz więcej krajów europejskich, nie czekając na zalecenia Brukseli, już zapowiedziało wprowadzenie obowiązku prześwietleń. Urządzenia takie działają od paru dni na amsterdamskim lotnisku Schiphol, gdzie 25 grudnia odprawił się niedoszły zamachowiec samolotu zmierzającego do Detroit. Na razie stosuje się je jednak tylko wobec pasażerów lecących do USA.
Jeszcze dalej chce pójść Wielka Brytania. "Al-Kaida opracowała nową broń i musimy wprowadzić stosowne do tego zabezpieczenia. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy aby zaostrzyć reguły bezpieczeństwa" - oświadczył w niedzielę premier Gordon Brown. Już za trzy tygodnie nowe urządzenia, z których każde kosztuje 200 tys. dolarów, zostaną zainstalowane na londyńskim Heathrow. Stopniowo obejmą wszystkie porty lotnicze kraju.
To samo chcą zrobić Niemcy. Annette Schavan, niemiecka minister ds. badań naukowych, zapowiedział w rozmowie z "Bildem", że do końca tego roku nowe urządzenia będą działać na wszystkich lotniskach RFN.
Już za kilka tygodni będą prześwietlani również wszyscy pasażerowie odlatujący z Mediolanu i Rzymu. Na tym może się jednak nie skończyć. Brytyjski konserwatywny deputowany Ben Wallace, który pracował dla firmy obronnej QinetiQ, ostrzega, że nowe urządzenie zapewne nie wykryłoby nigeryjskiego zamachowca. Jego zdaniem są one w zaledwie 30 procentach skuteczne w ujawnianiu podejrzanych ładunków. Jeśli tak rzeczywiście jest, władze lotnisk będą musiały w przyszłości wprowadzić jeszcze bardziej drastyczne procedury kontroli.

































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!