Zdaniem komentatorów krok ten jest elementem kampanii przed zaplanowanymi na niedzielę wyborami prezydenckimi, w których mimo bardzo niskiego poparcia Juszczenko będzie się ubiegał o reelekcję.

Z propozycją utworzenia trybunału Juszczenko "zwraca się do przywódców innych państw Europy Wschodniej, które ucierpiały w wyniku działań reżimu komunistycznego (Rosji, Polski, Gruzji, krajów bałtyckich i innych)" - czytamy w opublikowanym w czwartek komunikacie kancelarii prezydenckiej.

Szef państwa zaproponował, by kraje te powołały trybunał, wspólnie podpisując umowę międzynarodową w tej sprawie.

"Ideologia i praktyka stalinizmu powinna być potępiona tak, jak została potępiona ideologia i praktyka nazizmu" - podkreślił Juszczenko.

Roman Kabaczij, historyk i publicysta kijowskiego tygodnika "Ukrainskyj Tyżdeń", uważa, że oświadczenie prezydenta ma mu przysporzyć głosów w niedzielnych wyborach.

"To szlachetne działania, ale dlaczego podejmowane są dopiero kilka dni przed wyborami? Dlaczego Juszczenko nie wystąpił z takim apelem wcześniej? Sądzę, że w żaden sposób nie pomoże mu to w pozostaniu na stanowisku" - powiedział w rozmowie z PAP.

Dzień wcześniej, w środę, sąd apelacyjny w Kijowie uznał, że prócz Stalina winnymi zbrodni ludobójstwa, polegającej na organizacji Wielkiego Głodu, są: Wiaczesław Mołotow, ówczesny przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych (premier ZSRR), oraz członkowie najwyższych władz partii komunistycznej: Łazar Kaganowicz, Paweł Postyszew, Stanisław Kosior, Włas Czubar i Mendel Chatajewicz.

Jak czytamy w decyzji sądu, osoby te "zorganizowały na terytorium Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej (...) ludobójstwo ukraińskiej grupy narodowościowej (...) w celu jej częściowego fizycznego wyniszczenia".

O wyroku poinformowała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), na wniosek której sąd rozpatrywał tę sprawę. Proces rozpoczął się w środę i tego samego dnia się zakończył. Sąd zdecydował, że w związku ze śmiercią obwinionych sprawa zostaje zamknięta.

Sąd ogłosił jednocześnie, że zgodnie z wnioskami specjalistów ofiarą zbrodni ludobójstwa na Ukrainie w latach 1932-33 padło 3 mln 941 tys. osób.