Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Ranni na Haiti czekają na pomoc

2010-01-15 | Ostatnia aktualizacja: 21:19 | Komentarze: 0 | skomentuj

Tysiące ludzi rannych w katastrofalnym trzęsieniu ziemi na Haiti spędziło trzecią noc pod gołym niebem na ulicach i chodnikach w oczekiwaniu na pomoc. Wielu z tych ludzi cierpi z powodu ogromnego bólu, a ich rozpacz zamienia się we wściekłość - relacjonuje w piątek agencja Reutera z haitańskiej stolicy Port-au-Prince.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Spędziliśmy tutaj trzy dni i trzy noce, ale nic dla nas nie zrobiono. Nie padło nawet słowo pokrzepienia od prezydenta" - powiedział Pierre Jackson, zajmujący się swoją matką i siostrą, która ma połamane nogi.

Ponad 48 godzin od kataklizmu ludzie błagają o jedzenie i wodę, a także pomoc w poszukiwaniu pod gruzami zasypanych członków rodzin.

Ratownicy medyczni ostrzegają, że z powodu braku podstawowego sprzętu medycznego wielu rannych, w tym ludzie ze złamaniami i dużymi stratami krwi, umrze, jeśli nie uda się udzielić im pierwszej pomocy w najbliższych godzinach.

"Następne 24 godziny będą kluczowe" - ocenia doświadczony ratownik Paul Cormier z amerykańskiej Straży Przybrzeżnej.

Jednocześnie napływają informacje o ludziach uratowanych spod gruzów. "Przeżyłem 50 godzin wewnątrz, 50 godzin!" - wołał 47-letni Amerykanin Richard Santos, którego francuscy ratownicy wydostali z gruzów hotelu Montana w Port-au-Prince.

Na jego oczach inni ratownicy, tym razem amerykańscy, uratowali Francuzkę. "Jakby trzeba było dowodu, że ta pani naprawdę jest Francuzką, poprosiła nas o lampkę wina. Ale nie mogliśmy jej dać" - opowiada Rebecca Gustafson z Amerykańskiej Agencji ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID).

Z ruin hotelu, gdzie pracują ekipy z USA, Francji, Chile i Wenezueli, a każdej przypada inny sektor, udało się wydostać dotychczas co najmniej 14 ocalonych. Spod gruzów ratownicy wydostali też pięć ofiar śmiertelnych.

Zdesperowani Haitańczycy w niektórych częściach miasta zablokowali ulice ciałami ofiar wtorkowego trzęsienia. Zwłoki są wywożone ciężarówkami do Szpitala Ogólnego w Port-au-Prince, a w jego kostnicy złożono dotąd 1500 ciał - szacuje dyrektor szpitala Guy LaRoche.

Prezydent Haiti Rene Preval powiedział, że w masowym grobie pochowano dotąd 7 tys. ofiar. Haitański Czerwony Krzyż alarmuje, że skończyły się zapasy worków do chowania zwłok. Według tej organizacji trzęsienie pochłonęło między 45 tys. a 50 tys. ofiar. Trzy miliony mogły ucierpieć w inny sposób: odnieść obrażenia lub zostać bez dachu nad głową. Haiti liczy ok. 10 milionów mieszkańców.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«