Clinton i Bush proszą, by pomóc Haiti
Prezydent Barack Obama poprosił swoich poprzedników, Billa Clintona i George'a W. Busha o pomoc w organizowaniu akcji ratunkowej dla Haiti. Clinton i Bush od razu zaczęli agitować. Wspólnie wezwali Amerykanów do dawania pieniędzy. "Mamy szansę być lepszym sąsiadem" - napisali.
- Bush wytarł się o koszulę Clintona
- Bill Clinton wyszedł ze szpitala
- Kobiety rodzą na ulicach, wśród zwłok
- Haiti umiera, a oni kłócą się o lotnisko
- Kaka i Zidane zagrają dla Haiti
- Bono i Sting solidarnie dla Haiti
- Prezydent wyśle na Haiti krew i jedzenie
- Radosne "mama" po trzech dniach w gruzach
- Panika na Haiti. Ziemia znów się trzęsie
- Oto, jak Haiti zjednoczyło Amerykę
- Polscy ratownicy nie wylądowali na Haiti
- Mogło zginąć nawet 200 tysięcy ludzi
- Polak zginął w trzęsieniu ziemi
- "Dobrze wypadliśmy z pomocą dla Haiti"
- W takiej nędzy żyją ludzie na Haiti
- Ludzie na Haiti umierają przez USA?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Clinton i Bush junior wzywają Amerykanów do ofiarowania pieniędzy. Obydwaj wzięli w sobotę udział w konferencji prasowej w Białym Domu, by zmobilizować do udzielania pomocy sektor prywatny.
"Mamy szansę być lepszym sąsiadem i pomóc mieszkańcom Haiti zrealizować swoje marzenia, zbudować silniejszy, bardziej bezpieczny kraj" - napisali Clinton i Bush we
wspólnym artykule, który ukazał się w niedzielę na internetowych stronach dziennika "New York Times".
Prezydenci podkreślają, że klęska dotknęła 30 proc. całej populacji kraju.
Przez pierwsze dwa tygodnie pomoc finansowa, jaką zaoferują Amerykanie będzie przeznaczana dla tych, którzy są "ranni, bezdomni i głodni". Ale plan pomocy powinien być
długoterminowy i pozwolić dotkniętemu klęską, ubogiemu krajowi zbudować szkoły i budynki, które przetrwają wstrząsy. Pieniądze będą również przeznaczane na dostarczenie najbiedniejszym
pomocy medycznej, szansy na zdobycie wykształcenia i pracy - piszą byli prezydenci.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!