Pasy startowe były zamknięte od godz. 14 do 18 czasu lokalnego (15-19 czasu polskiego). W tym czasie 300 kontrolerów lotów uczestniczyło w obowiązkowym spotkaniu zwołanym przez związki zawodowe. Protest dotknął około 20 tys. pasażerów.

Związek zawodowy IMPACT ogłosił strajk, gdy Urząd Kontroli Ruchu Lotniczego (IAA) zawiesił w prawach pracowników kilkunastu kontrolerów za to, że nie chcieli pracować w nowym systemie, zwiększającym obciążenie pracą, m.in. na skutek wprowadzenia nowych technologii.

IMPACT domaga się też podwyżki płac o 6 proc., ale uważa, że jest to osobna sprawa, która nie ma bezpośredniego związku ze środowym przestojem.

IAA wskazuje, że kontrolerzy już teraz zarabiają ok. 115 tys. euro rocznie i należą do najwyżej opłacanych grup pracowniczych. IAA szacuje, że faktyczne zarobki kontrolerów sięgają 160 tys. euro rocznie, jeśli do ich zarobków brutto doliczyć składki ubezpieczenia socjalnego i emerytalną, które im opłaca pracodawca.

Według związku zawodowego, kontrolerzy sprzeciwiają się nie tyle nowej organizacji pracy, ile sposobowi, w jaki została im narzucona.