Panika na lotnisku przez bagaż biathlonistów
Zagubiony bagaż szwedzkich biathlonistów doprowadził do paniki na sztokholmskim lotnisku Arlanda kiedy okazało się, że brakuje jednej skrzyni z nabojami.
- Awaryjne lądowanie po telefonie do pilota
- Podejrzany laptop. Alarm na lotnisku
- Paraliż nieba nad Irlandią
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Skrzynia z nabojami została błędnie umieszczona na wózku wiozącym bagaż do samolotu odlatującego do ...Afryki. Była trudna do odnalezienia ponieważ umieszczona została pod trumną z ciałem zmarłego obcokrajowca oznaczonej jako bagaż specjalnej troski.
"Właśnie z nabojami mamy największy kłopot transportowy. Zabieramy do Vancouver 30 tysięcy sztuk w czterech skrzyniach ważących 18,5 kilograma każda. Problem leży jednak w tym, że żadna linia lotnicza nie zgadza przetransportować więcej niż 25 kilogramów nabojów. Dlatego nasza amunicja poleci czterema samolotami, lecz w ten sposób istnieje duże prawdopodobieństwo zaginięcia" - powiedział Tommy Siden z firmy spedycyjnej odpowiedzialnej za sprzęt biathlonistów.
Biathloniści, poza amunicją i karabinami, zabierają również 500 par nart i 1,5 tony narzędzi do ich szlifowania.
"Planowanie transportu tego sprzętu rozpoczęliśmy już w lutym ubiegłego roku. Jak widać jednak pomimo drobiazgowych przygotowań na lotniskach zdarzają się ludzkie pomyłki i dlatego wysyłamy nasz sprzęt tak wcześnie, aby mieć rezerwę czasową w przypadku jego zaginięcia" - powiedział Siden.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!