Stepan Bandera został Bohaterem Ukrainy
Polonia na Ukrainie jest oburzona. Przywódca Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Stepan Bandera został Bohaterem Ukrainy. Tytuł nadał mu ustępujący prezydent Wiktor Juszczenko. Banderę uhonorowano za "niezłomny duch w służbie idei narodowej, bohaterstwo i poświęcenie".
- Janukowycz: Bandera nie będzie bohaterem
- Konsternacja po uhonorowaniu Bandery
- Isakowicz-Zaleski walczy z kolarzami
- Cejrowski: Won z polskiej ziemi!
- Putin uderzył w Juszczenkę. Za Banderę
- Bandera bohaterem. "To budzi sprzeciw"
- Ukraińcy będą w Polsce czcić zbrodniarza
- "Pogrzeb wschodniej polityki prezydenta"
- Juszczenko: UPA to bohaterowie
- Nie oddawajmy czci ludobójcy
- Dekret Schetyny i ukraińska pamięć
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bandera był przywódcą jednej z frakcji OUN, której zbrojne ramię, Ukraińska Powstańcza Armia (UPA), obarczana jest odpowiedzialnością za prowadzone od wiosny 1943 roku czystki etniczne ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.
Decyzja Juszczenki wywołała oburzenie ukraińskiej Polonii. "To ogromny policzek dla Polaków. Będziemy protestowali" - zapowiedział Emil Legowicz, prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej.
Bandera uzyskał pośmiertnie tytuł bohatera "za niezłomny duch w służbie idei narodowej, bohaterstwo i poświęcenie w walce o niezależne państwo ukraińskie" - czytamy w dekrecie, opublikowanym w piątek przez kancelarię prezydencką w Kijowie.
Decyzję o nadaniu tytułu wraz z medalem państwowym Juszczenko wręczył wnukowi Bandery, również Stepanowi, który jest obywatelem Kanady.
"Jestem dumny, bo krok Juszczenki oznacza oddanie sprawiedliwości historycznej mojemu dziadkowi. Wiem, że wywoła to oburzenie w Polsce i u innych sąsiadów Ukrainy, ale chciałbym, by w swych osądach kierowali się prawdą historyczną, a nie informacjami, które zaplamione są propagandą" - powiedział.
Bandera przyznał, iż jego dziadek rzeczywiście walczył z państwem polskim. "Nie walczył jednak przeciwko Polakom, Niemcom, czy Sowietom. On walczył przede wszystkim o niepodległą Ukrainę" - podkreślił wnuk Stepana Bandery.
Urodzony 1 stycznia 1909 roku Stepan Bandera jako działacz, a potem przywódca ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego w międzywojennej Polsce, był organizatorem akcji terrorystycznych skierowanych przeciwko państwu polskiemu i ZSRR, m.in. zamachów w 1933 roku na konsulat radziecki we Lwowie oraz w 1934 roku na ministra spraw wewnętrznych II Rzeczypospolitej Bronisława Pierackiego.
Za zamach na Pierackiego został skazany w 1936 roku na karę śmierci, zamienioną po amnestii na dożywocie. Uwolniony został po upadku II Rzeczypospolitej.
30 czerwca 1941 roku Bandera ogłosił we Lwowie powstanie niepodległego państwa ukraińskiego, za co w lipcu 1941 był aresztowany przez Niemców i osadzony w obozie w Sachsenhausen. Przebywał w nim do września 1944 r.
Po II wojnie światowej Bandera zamieszkał w Monachium pod przybranym nazwiskiem Stefan Popiel. Zginął w październiku 1959 roku zamordowany przez agenta KGB Bohdana Staszyńskiego.



































~arb2011-03-10 15:03
Interesuje mnie jaką prawdę historyczną dziadek Bandera przekazał wnukowi, bo z jego wypowiedzi wnioskuję, że o wymordowaniu przez UPA blisko pół miliona Polaków, a w tym niemowlaków, kobiet w ciąży i starców zapewne zapomniał wspomnieć. Wątpię by wspomniał coś o metodach uśmiercania stosowanych przez Upowców. Upowcy nie zabijali, co należy podkreślić, ale mordowali z wielkim okrucieństwem, pastwili się nad swoimi ofiarami bez względu na ich wiek i płeć. Według mnie to wstyd i hańba dla narodu, który człowieka odpowiedzialnego za piekło na ziemi, nazywa bohaterem,
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!