Wyleciała z McDonald'sa za plasterek sera
Została zwolniona z McDonald'sa, bo do serwowanego koleżance hamburgera dodała... plasterek sera. Ta absurdalna sytuacja wydarzyła się w Holandii. Teraz sąd w Leeuwarden uznał, że wyrzucenie kobiety z pracy było niesłuszne.
- Klaun McDonald'sa chce wejść do Luwru!
- Fast foody w kryzysie zacierają ręce
- Świat nie chce francuskiego sera
- Kryzys zabija McDonald'sy
- Jesteśmy coraz grubsi. Przez kryzys
- Sfinks będzie większy niż McDonald's
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To tylko plasterek sera" - zauważył sąd, który stanął na stanowisku, że wystarczyłoby zwykłe upomnienie.
W marcu ubiegłego roku pracownica McDonald'sa w miejscowości Lemmer została zwolniona, gdy dodała plasterek sera do hamburgera dla koleżanki i nie kazała jej za niego dodatkowo zapłacić.
Restauracja została zobowiązana przez sąd do opłacenia kosztów procesu oraz zapłaty byłej pracownicy 4 265 euro, czyli pięciomiesięcznych zarobków, które otrzymałaby pracując do końca kontraktu.
Według kierownictwa McDonald'sa pracownica złamała wewnętrzne zasady sieci, zabraniające personelowi faworyzowania członków rodziny, przyjaciół i kolegów.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!