Zakon jezuitów przeprasza za molestowanie
Przełożony zakonu jezuitów w Niemczech prowincjał Stefan Dartman przeprosił ofiary molestowania w berlińskim elitarnym gimnazjum katolickim im. Piotra Kanizego. Podziękował też ofiarom dwóch jezuickich nauczycieli za odwagę w ujawnieniu tego seksualnego skandalu.
- 115 molestowanych w szkołach katolickich
- Księża molestowali i pozostaną bezkarni
- Molestowanie w zakonie? Jest śledztwo
- Biskupi zapłacą za molestowanie dzieci
- Abp Juliusz Paetz stanął za ołtarzem
- Włoski dziennik: Kard. Dziwisz krył pedofilów
- Ukarano księży oskarżanych o molestowanie
- Śledztwo w sprawie molestowania kleryka
- Rektor seminarium: Nie ma molestowania
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Proszę o wybaczenie za to, co stało się wskutek zaniechania dokładnej obserwacji oraz stosownej reakcji przez osoby odpowiedzialne w zakonie" - oświadczył Dartman. Podziękował ofiarom molestowania, że mimo trudnych wspomnień odważyły się zabrać głos.
O przypadkach molestowania uczniów renomowanej berlińskiej szkoły między 1975 a 1983 rokiem poinformowano w zeszłym tygodniu. Do poniedziałku zgłosiły się 22 osoby, które zostały seksualnie wykorzystane przez dwóch jezuickich nauczycieli.
Według niemieckich mediów, uczniowie sami mieli informować o przypadkach molestowania władze szkoły, co w 1981 roku doprowadziło do odsunięcia od prowadzenia lekcji jednego z podejrzanych, ojca Petera R. W 1991 roku Peter R. przyznał się zwierzchnikom do wykorzystywania uczniów. Wystąpił on wówczas z zakonu jezuitów.
Jak podał tygodnik "Der Spiegel", w styczniu przebywający obecnie w Chile 65-letni były duchowny wyraził skruchę w liście do dawnych uczniów. Przyznaje się w nim, że przez wiele lat wykorzystywał seksualnie dzieci i młodzież.
Do połowy lutego gotowy ma być raport z wewnętrznego dochodzenia, które wszczęła szkoła. Skandal bada również berlińska policja, jednak ewentualne zarzuty byłyby przedawnione.
Niemiecka agencja dpa dodaje, że molestowanie uczniów mogło również mieć miejsce w byłej jezuickiej szkole w Hamburgu oraz w szkole St. Blasien w Badenii-Wirtembergii, w których także pracował ojciec Peter R.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!