Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Zakon jezuitów przeprasza za molestowanie

2010-02-01 | Ostatnia aktualizacja: 21:30 | Komentarze: 0 | skomentuj

Przełożony zakonu jezuitów w Niemczech prowincjał Stefan Dartman przeprosił ofiary molestowania w berlińskim elitarnym gimnazjum katolickim im. Piotra Kanizego. Podziękował też ofiarom dwóch jezuickich nauczycieli za odwagę w ujawnieniu tego seksualnego skandalu.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Proszę o wybaczenie za to, co stało się wskutek zaniechania dokładnej obserwacji oraz stosownej reakcji przez osoby odpowiedzialne w zakonie" - oświadczył Dartman. Podziękował ofiarom molestowania, że mimo trudnych wspomnień odważyły się zabrać głos.

O przypadkach molestowania uczniów renomowanej berlińskiej szkoły między 1975 a 1983 rokiem poinformowano w zeszłym tygodniu. Do poniedziałku zgłosiły się 22 osoby, które zostały seksualnie wykorzystane przez dwóch jezuickich nauczycieli.

Według niemieckich mediów, uczniowie sami mieli informować o przypadkach molestowania władze szkoły, co w 1981 roku doprowadziło do odsunięcia od prowadzenia lekcji jednego z podejrzanych, ojca Petera R. W 1991 roku Peter R. przyznał się zwierzchnikom do wykorzystywania uczniów. Wystąpił on wówczas z zakonu jezuitów.

Jak podał tygodnik "Der Spiegel", w styczniu przebywający obecnie w Chile 65-letni były duchowny wyraził skruchę w liście do dawnych uczniów. Przyznaje się w nim, że przez wiele lat wykorzystywał seksualnie dzieci i młodzież.

Do połowy lutego gotowy ma być raport z wewnętrznego dochodzenia, które wszczęła szkoła. Skandal bada również berlińska policja, jednak ewentualne zarzuty byłyby przedawnione.

Niemiecka agencja dpa dodaje, że molestowanie uczniów mogło również mieć miejsce w byłej jezuickiej szkole w Hamburgu oraz w szkole St. Blasien w Badenii-Wirtembergii, w których także pracował ojciec Peter R.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«