Kryzys nie zaszkodził handlowi bronią
Kryzys zmusił niemal wszystkie zachodnie kraje do ograniczenia wydatków na wojsko. Tej tendencji oparła się tylko Azja, a Chiny i Indie w ubiegłym roku wręcz zbroiły się na potęgę - wynika z raportu Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych (IISS) w Londynie.
- CIA popełnia błędy jak przed 11 września
- "Kraje bałtyckie bezpieczniejsze dzięki nam"
- Zniknęły ciężarówki z materiałami wybuchowymi
- USA kontra potentat handlu bronią
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zdaniem analityków mimo recesji handel bronią pozostaje nadal jednym z najbardziej lukratywnych biznesów na świecie.
W skali całego świata wydatki na zbrojenia w porównaniu z okresem sprzed kryzysu wzrosły - z 1,3 biliona dolarów w 2006 r. do 1,5 biliona w 2008, podaje IISS w swojej dorocznej publikacji The Military Balance. To oznacza, że na wojsko przeznaczane jest ok. 2,5 proc. światowego PKB. Ale wzrost ten w dużej mierze jest efektem spadku wartości dolara.
Do tego, że w warunkach kryzysu wydatki w realnych kwotach nie spadły, przyczyniły się przede wszystkim kraje azjatyckie. Indie od czasu zamachów terrorystycznych w Bombaju w listopadzie 2008 r. zwiększyły wydatki na wojsko o 21 proc. Chiny, które pod względem budżetu obronnego ustępują już tylko Stanom Zjednoczonym, w zeszłym roku powiększyły go o kolejne 15 proc. Na dodatek, jak podkreślają autorzy raportu, Chińska Armia Ludowa dysponuje znacznie większymi środkami, niż wynika to z oficjalnych danych. Nie uwzględniają one bowiem wydatków na zakup broni za granicą oraz badania.
Rosnący budżet ma umożliwić chińskim siłom zbrojnym „dywersyfikację misji”. Pod tym terminem kryją się: zabezpieczenie gospodarczych i energetycznych interesów kraju, aktywniejsze działania antyterrorystyczne i antyseparatystyczne oraz udział w międzynarodowych akcjach przeciw piratom. "Chiny rozbudowują swój potencjał wojskowy we wszystkich dziedzinach, od marynarki po technologie kosmiczne. Stopniowo przekształcają region Azji Południowo-Wschodniej i Centralnej w swoją strefę wpływu, a w jeszcze dalszej perspektywie mogą stać się globalnym graczem" - mówi nam James Carafano, ekspert Heritage Foundation. Również inne kraje regionu - m.in. Indonezja, Singapur i Australia - zanotowały w zeszłym roku znaczący wzrost wydatków wojskowych.
czytaj dalej

























~Konfacela2011-01-01 15:39
Spoko, może Chiny kupią jeszcze trochę obligacji amerykańskich? Chyba, że już planują, że będą nimi tapetować swoje ściany! Mają już tego na kilka miliardów$, to może teraz Arabia Saudyjska kupi obligacje, tak po znajomości! Broń można kupić bez problemu w Abu Dabi w lutym, targi są ok 20-tego!
~Konfacela2011-01-01 15:32
A w co takie kraje jak Chiny i Indie mogą inwestować swoją kasę, jak nie w broń, aby bronić najlepszego systemy w jakim żyją, oczywiście dla siebie! W obu dzieci pracują po wile godzin wykonując czarną robotę. W Chinach, składają zabawki w fabrykach, a w Indiach pracują w kamieniołomach tłukąc kamień!
Jak wiemy w Chinach jest komunizm i ma swoich bogów oraz dziedziczony obowiązek panowania! To czego nie dokonał ojciec, zakończy syn! W taki sposób wejdzie do panteonu bóstw przyszłych pokoleń!
Wielki kraj, który podrobi wszystko, są mistrzami w podróbach, nie ma lepszych!
Tylko Chiny mają ambicje i teraz, dzięki ścisłej współpracy z USA i kasę!
To kiedy będziemy wymieniać juany, jadąc do USA?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!