Obłożą podatkiem chipsy i batoniki
Tajwan - jako pierwszy kraj na świecie - zamierza obłożyć specjalnym podatkiem "śmieciowe jedzenie". W ten sposób chce walczyć z otyłością - plagą, która już niszczy systemy opieki zdrowotnej w bogatych krajach Zachodu.
- Sfinks idzie na wojnę z McDonaldem
- Zdrowe jest niezdrowe?
- Zagadka: ile soli zjadamy w jednej pizzy?
- Michelle Obama chce odchudzić dzieci
- Siedzisz w pracy? Uważaj, tyjesz!
- Ścigamy się z czasem. Przez fast foody
- Michelle Obama uwielbia fast food
- Dlaczego fast food uzależnia?
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nadwaga stała się poważnym problemem, bo już 25-30 proc. dzieci na Tajwanie jest otyłych. To ogromne niebezpieczeństwo dla naszego systemu medycznego" - przekonywała Beryl Sheu z Biura Promocji Zdrowia, gdy ogłaszano plan wprowadzenia nowego podatku.
Ministerstwo zdrowia zaproponowało, by już w przyszłym roku "śmieciowe jedzenie" - gazowane napoje, batony, ciastka, chipsy i fast foody - zostało obłożone karnymi opłatami. Wzrost cen tych produktów miałby wymusić na ludziach sięganie po zdrowsze przekąski, a zyski z podatku zasilić budżet służby zdrowia, która przeznacza coraz więcej pieniędzy na leczenie chorób wywołanych przez otyłość. Szansa na to, że nowa opłata zacznie obowiązywać, jest ogromna - choć nie ujawniono jeszcze, jak wysoka miała by być, zielone światło dla jej wprowadzenia dał minister finansów Ler Sush-der.
Azja pęka w szwach
"Nie tylko Tajwan, ale wręcz cała Azja cierpi na otyłość. Nie ma się co dziwić radykalnym działaniom, bo tamtejsze władze widzą, co się dzieje u nas i jak wielkie sumy przeznaczamy na walkę z plagą, która rozsadza nasze systemy opieki zdrowotnej" - mówi nam Janice Thompson z University of Bristol.
Sytuacja Tajwanu jest nie do pozazdroszczenia, ale w innych państwach regionu jest znacznie gorzej. Z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że na otyłość cierpi 60 mln mieszkańców Indii. Na dodatek błyskawicznie rośnie liczba osób, u których nadwaga spowodowała cukrzycę - obecnie to 33 mln Hindusów, najwięcej na świecie. WHO szacuje, że za dekadę liczba cukrzyków przekroczy 100 mln.
Podobnie jest w Chinach. Z badań tamtejszych naukowców wynika, że w Państwie Środka żyje dziś ponad 210 mln osób, których waga jest już chorobą. Najgorsza sytuacja panuje w miastach: 60 proc. dorosłych mieszkańców 17-milionowego Pekinu ma nadwagę lub jest otyłych. Prognozy są wyjątkowo pesymistyczne: w 2020 r. w Chinach będzie żyło więcej otyłych ludzi niż w Stanach Zjednoczonych, które są obecnie światowym liderem tej statystyki. Już dziś aż 64 proc. dorosłej populacji Ameryki ma nadwagę lub jest otyłych.
czytaj dalej

































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!