Nowa Komisja Europejska zatwierdzona
Głosami chadecji, liberałów i większości socjdemokratów Parlament Europejski udzielił szerokiego popracia nowej Komisji Europejskiej pod wodzą Jose Manuela Barroso. Za nowa KE głosowało 488 europosłów, przeciw było 137, wstrzymało się 72.
- "Europa wcale nie gaśnie"
- Lewandowski unijnym komisarzem
- Dwóch europosłów PO przeciwko Komisji
- "Wojna w Unii wisi na włosku"
- "Zależało nam na komisarzu od budżetu"
- "Komisarz nie brzmi dobrze"
- Na Unii zarobiliśmy 20 miliardów euro
- "Van Rompuy będzie miał w premierze partnera"
- Polska przegra batalię o unijne stołki?
- Służba dyplomatyczna powołana do życia
- Unijna dyplomacja nie dla Polaków
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Przystępujemy natychmiast do działania" - zadeklarował Barroso, dziękując europarlamentowi za poparcie. "Jesteśmy dumni; będziemy pracować na rzecz dobra demokracji i Europy. Bo Europa jest tak naprawdę źródłem wolności na świecie" - dodał.
488 głosów poparcia to dla Barroso raczej dobry wynik, biorąc pod uwagę, że we wrześniu, kiedy Parlament Europejski głosował w sprawie zatwierdzenia samego przewodniczącego KE, poparcia udzieliło mu 382 posłów, a przeciw głosowało 219. To także lepszy od tego z listopada 2004 r., kiedy PE głosował nad pierwszą Komisją Barroso. Wówczas za było 449 eurodeputowanych, a przeciwko 149.
"Ja spodziewałem się stabilnej większości i taka była. Sądzę, że jest wystarczająca, by zachować zaufanie głosujących na <tak>, i zdobyć zaufanie tych, którzy głosowali na <nie>" - powiedział po głosowaniu polski komisarz ds. budżetu Janusz Lewandowski.
Wyraził zadowolenie, że wraz z wtorkowym głosowaniem Unia kończy instytucjonalny proces "zajmowania się samą sobą" i "może w tej chwili całą energię skierować na sprawy istotne dla ludzi: sprzątanie po kryzysie, bezpieczeństwo energetyczne i nowy budżet". "Przesiadam się z jednej instytucji do drugiej. Znajomość Parlamentu Europejskiego będzie moim atutem" w pracy na stanowisku komisarza - dodał.
"Składam gorące gratulacje pod adresem nowego kolegium komisarzy. Przed nami dużo pracy, by sprostać wysokim oczekiwaniom obywateli. Nadeszła chwila działań!" - apelował po głosowaniu w Strasburgu przewodniczący PE Jerzy Buzek.
Uzyskany przez Barroso we wtorek dobry wynik głosowania to przede wszystkim zasługa europejskich socjalistów, czyli przeciwników politycznych wywodzącego się z chadeckiej rodziny politycznej Barroso. Jak tłumaczył lider socjalistów w PE Martin Schulz, jego grupa zdecydowała się udzielić zaufania nowej KE na najbliższe pięć lat, bo jest konstruktywna, a poza tym otrzymała stanowiska aż trzech wiceprzewodniczących w KE dla reprezentantów socjaldemokracji, w tym stanowisko szefa unijnej dyplomacji dla brytyjskiej laburzystki Catherine Ashton.
"Europa nie jest tworem, w którym jedna siła polityczna sama może rządzić. Europa to stały kompromis. (...) Mieliśmy wiele obaw i debat na temat, jak głosować. Postanowiliśmy udzielić państwu zaufania, ale proszę je potraktować poważnie: albo Europa będzie socjalna, albo upadnie" - powiedział Schulz.
Za nową KE głosowała oczywiście największa chadecka frakcja Europejskiej Partii Ludowej, z której pochodzi oprócz Barroso 13 komisarzy, w tym Janusz Lewandowski (PO). Poparcia nowej KE udzielili też stanowiący trzecią siłę polityczną w PE liberałowie i demokraci, z której pochodzi aż ośmiu nowych komisarzy.
Przeciw głosowali Zieloni, komuniści i eurosceptycy. Frakcja Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, w której zasiada m.in. PiS, wstrzymała się od głosu.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!