Chiny wykupują Amerykę
Potężny chiński fundusz inwestycyjny kupił w ostatnich miesiącach 2009 r. warte w sumie 10 mld dol. akcje słynnych amerykańskich firm - wynika z ogłoszonego przez amerykańską Komisję Nadzoru Giełdowego dorocznego raportu na temat najważniejszych transakcji ostatniego sezonu. Na liście znajdują się takie giganty jak np. Bank of America, Morgan Stanley, Apple czy Coca-Cola.
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -21°C max. 2°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Władze w Pekinie zadeklarowały, że chcą w ten sposób wzmocnić swoje związki z amerykańską gospodarką, co wielu ekspertów uznało za próbę jej zdominowania.
Z drobiazgowo zdokumentowanego raportu Amerykanów wynika, że rządowy fundusz China Investment Corporation krok po kroku kupował niewielkie pakiety udziałów w korporacjach z najróżniejszych sektorów gospodarki. Oprócz tych wspomnianych wcześniej Chińczycy inwestowali w akcje technologicznego potentata Motorola, największego dystrybutora kart kredytowych na świecie, czyli firmy Visa, oraz jednego z najbardziej znanych producentów kosmetyków Johnson & Johnson. "To przedsięwzięcie nastawione na zysk. Gra na giełdzie wiąże się z ryzykiem, ale obiecuje też szybkie rezultaty" - stwierdził w rozmowie z New York Timesem Chang Chun, profesor ekonomii z uniwersytetu w Szanghaju. Tymczasem zarówno władze funduszu, jak i chińskie ministerstwo finansów nabrały wody w usta i nie komentuje sprawy. Za tą konsekwentną polityką milczenia najpewniej kryje się plan poważniejszych inwestycji na rynku amerykańskim.
Chiński rząd stworzył trzy lata temu China Investment Corporation, w którym ulokował 200 mld dol. Wkrótce zwiększył jego kapitał o kolejne 100 mld dol. Celem Pekinu było ostrożne inwestowanie w prywatne firmy z całego świata. Na początku funduszowi szło dosyć kiepsko, bo debiutował niedługo przed krachem na giełdzie - zapoczątkowanym upadkiem Lehman Brothers i załamaniem w całym sektorze finansowym. Stracił wtedy trzy miliardy dolarów na niefortunnym zakupie pokaźnego pakietu aktywów Morgan Stanley. Dlatego kolejne zakupy robiono już znacznie ostrożniej. W drugiej połowie minionego roku sytuacja na rynkach na tyle się ustabilizowała, że Chińczycy zaczęli wydawać więcej - w sumie prawie 10 mld dol.
Politycy w Waszyngtonie obawiają się, że Chińczycy planują inwazję na ich rynek, w dodatku tylnymi drzwiami. "Obawiam się, że w ten sposób Pekin szuka dojść do politycznych wpływów na Zachodzie. A to byłoby już niebezpieczne" - stwierdził w rozmowie z dziennikiem New York Times proszący o anonimowość urzędnik z Departamentu Stanu.
czytaj dalej



































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!