Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

15 tysięcy żołnierzy uderzyło na talibów

2010-02-13 | Ostatnia aktualizacja: 21:37 | Komentarze: 0 | skomentuj

Dwaj żołnierze NATO zginęli podczas podjętej w Helmandzie, na południu Afganistanu, znacznej ofensywy przeciwko talibom. Ofensywa o kryptonimie "Mosztarak" (w języku dari "Razem") z udziałem 15 tys. ludzi jest największą operacją zaczepną koalicji od chwili wkroczenia jej wojsk do Afganistanu w 2001 roku.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dowódca sił NATO w południowym Afganistanie, brytyjski generał Nick Carter oświadczył, iż wspierane przez 60 śmigłowców siły koalicyjne i afgańskie dokonały "pomyślnego wtargnięcia" do okręgu Mardżeh. Jak zaznaczył, operacja przebiega "bezproblemowo".

Według ministerstwa obrony w Londynie, brytyjski żołnierz poniósł śmierć od wybuchu, uczestnicząc w zmotoryzowanym patrolu w położonym na północ od Mardżeh okręgu Nad Ali. Rzecznik sił koalicyjnych podał, iż inny żołnierz NATO - którego narodowości nie ujawnił - padł ofiarą ognia z broni strzeleckiej.

Po śmigłowcowym desancie pododdziałów piechoty morskiej USA wystrzelono co najmniej cztery rakiety do rebeliantów, prowadzących ogień ze stanowisk w pobliżu bazaru w mieście Mardżeh. W kilka godzin później starcia trwały tam nadal. Towarzyszący marines dziennikarz Reutera poinformował, że wśród żołnierzy jest ofiara w ludziach, ale nie sprecyzował, czy chodzi o zabitego, czy też o rannego.

Pierwszym celem Amerykanów było opanowanie centrum Mardżeh. Dla uzyskania wsparcia wezwano dwa samoloty myśliwsko-szturmowe Harrier, które ostrzelały pozycje przeciwnika z broni pokładowej.

Lokalny dowódca talibów Kari Fazluddin oświadczył wcześniej Reuterowi, że ma około 2 tys. ludzi gotowych do walki.

Po rozpoczęciu amerykańskiego desantu w Mardżeh żołnierze brytyjscy ruszyli drogą powietrzną do północnej części okręgu Nad Ali, dokąd skierowano również czołgi i saperów. Szczególne zagrożenie dla wojsk koalicji i wspierających je w tej ofensywie sił afgańskich stanowią gęsto rozmieszczone przez talibów pułapki minowe.

Istotne jest również unikanie za wszelką cenę ofiar wśród cywilów, by nie przysparzać poparcia rebeliantom. "W trakcie operacji w Mardżeh siły międzynarodowe muszą stosować określone procedury i mechanizmy dla ochrony cywilów" - napisał w oświadczeniu prezydent Afganistanu Hamid Karzaj.

czytaj dalej

Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«