Czeczeńcy grożą Rosji: Będą ataki
Główny przywódca czeczeńskich rebeliantów Doku Umarow zapowiedział na stronie internetowej Kavkazcenter rozszerzenie krwawych ataków na całą Rosję. "Rozlew krwi nie ograniczy się do naszych (kaukaskich) miast. Wojna toczyć się będzie w ich miastach" - powiedział.
- Polska opłaca terrorystów w Rosji?
- "Ręka terroru wciąż niewidzialna"
- Czeczeńscy uchodźcy grożą samobójstwami
- Kadyrow nie chce być prezydentem Rosji
- List z bombą na izraelskiej poczcie
- Przyznał, że planował masakrę w metrze
- Rosjanie odważyli się protestować
- Dziesiątki ofiar samobójczyń w Moskwie
- Neonaziści w Rosji groźniejsi od Czeczenów
- Zamachy na policję. Co najmniej 31 ofiar
- 39 ofiar katastrofy w Rosji. To zamach?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
45-letni Umarow nazywa siebie "emirem Kaukaskiego Emiratu". Zapowiada utworzenie niezależnego państwa na muzułmańskim Północnym Kaukazie, z prawem opartym na szariacie.
"Jeśli Rosjanie myślą, że wojna istnieje jedynie w telewizji, gdzieś daleko na Kaukazie, że nie może ich dotyczyć, zamierzamy im pokazać, że wojna jednak przyjdzie do ich domów" - dodał.
Ugrupowanie Umarowa wzięło na siebie odpowiedzialność za przeprowadzony w listopadzie 2009 roku zamach bombowy na pociąg "Newskij Ekspress" na trasie Moskwa-Petersburg, w którym zginęło 26 osób, i atak w sierpniu 2009 na zaporę elektrowni na Syberii, gdzie śmierć poniosło 75 osób.
Od 19 stycznia w Czeczenii i Inguszetii trwa obława na Umarowa. Kieruje nią najbliższy współpracownik czeczeńskiego prezydenta Ramzana Kadyrowa - deputowany do Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, Adam Delimchanow.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!