Szef Hezbollahu grozi Izraelowi
Przywódca szyickiego ugrupowania Hezbollah szejk Hasan Nasrallah powiedział we wtorek, że jeśli Izrael zbombarduje lotnisko w Bejrucie, to bojówki Hezbollahu zaatakują międzynarodowy port lotniczy w Tel Awiwie, i zrewanżują się dalszymi uderzeniami.
- Izrael uwolnił statek z polskim kapitanem
- CIA popełnia błędy jak przed 11 września
- Wybuch w Bejrucie. Co najmniej 2 zabitych
- Następny cel Al-Kaidy to Bałkany
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jeśli uderzycie w międzynarodowe lotnisko im. Rafika Haririego w Bejrucie, my uderzymy w lotnisko im. Ben Guriona w Tel Awiwie. Jeśli uderzycie w nasze porty, my zbombardujemy wasze porty, a jeśli uderzycie w nasze rafinerie naftowe, my zbombardujemy wasze rafinerie" - oznajmił Nasrallah.
Dodał, że Hezbollah jest również gotów odpowiedzieć analogicznym atakiem w przypadku uderzenia na libańskie elektrownie i fabryki. Wystąpienie przywódcy Hezbollahu transmitowane było na telebimie przed kilkoma tysiącami jego zwolenników w południowym Bejrucie.
W 2006 roku Izrael przeprowadził 34-dniową kampanię przeciw Hezbollahowi, bombardując południowe przedmieścia Bejrutu, południe Libanu i wschodnią część doliny Bekaa, a także sieci komunikacyjne i obiekty infrastruktury - w tym lotnisko w Bejrucie.
W zeszłym tygodniu premier Libanu Saad Hariri oskarżył Izrael o naruszanie przestrzeni powietrznej jego kraju i powiedział, że obawia się nowej wojny. Oświadczył, że jeśli do niej dojdzie, to rząd w Bejrucie stanie po stronie Hezbollahu

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!