Samolot wbił się w budynek rządowy w USA
Mały jednosilnikowy samolot uderzył w budynek w Austin w Teksasie. Zdaniem władz, nie był to przypadek. Pilot, który mógł mieć jakieś urazy wobec mieszczącej się tam służby podatkowej, tego samego dnia rano podpalił swój dom, a potem zdołał ukraść samolot, którym wbił się w budynek. Kilka osób jest rannych, a jedną uznaje się za zaginioną
- Tomasz Adamek mógł zginąć w samolocie!
- Zamachami chcieli walczyć z "Antychrystem"
- Szef nowojorskiej policji idzie do więzienia
- Pięciu Polaków zginęło w katastrofie samolotu
- Rozbił się odrzutowiec Cessna
- Komorowski: Skończyć wojnę polsko-polską
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak podała telewizja Fox News, Krajowy Zarząd Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) podejrzewa, że chodzi o zamierzony atak na biuro władz federalnych w Austin.
Celem pilota samolotu był miejscowy urząd podatkowy, przeciw któremu czuł on prawdopodobnie jakąś urazę. Tego samego dnia rano sprawca podpalił najpierw swój własny dom, po czym wsiadł do samolotu, poleciał nim w kierunku siedmiopiętrowego budynku rządowego i rozbił na nim maszynę.
Incydent miał miejsce około godz. 10 rano czasu miejscowego. Uderzenie samolotu wywołało pożar na kilku piętrach budynku. Policja informuje, że gmach ewakuowano, ale co najmniej jedną osobę uznaje się za zaginioną, a kilka jest rannych.
p
W pobliżu budynku, w który uderzył samolot, znajduje się gmach biura FBI, ale zdaniem policji nie był on celem ataku.
W samolocie było około 150 litrów paliwa, co tłumaczy dużą skalę pożaru i innych zniszczeń.
Policja prowadzi śledztwo i do czasu oficjalnych ustaleń nie informuje o dalszych szczegółach.
Według Fox News, sprawca wystartował z jednego z położonych w okolicy Austin małych lotnisk dla prywatnych samolotów, które nie mają nawet stałej obsługi.
Początkowo informowano, że nie podejrzewa się przestępstwa ani przypadku terroryzmu. Obecnie jednak mówi się o możliwości "terroryzmu krajowego".
Przypomina się tu atak bombowy na budynek władz federalnych w Oklahoma City w 1995 r., w którym zginęło 169 osób. Sprawcą był prawicowy ekstremista Timothy McVeigh, skazany potem na karę śmierci i stracony.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!