Ostrzegali przed tragedią na Maderze
Rząd regionalny Madery ogłosił niekompletną jeszcze listę ofiar nawałnicy, która nawiedziła wyspę: 43 zabitych i ponad 120 rannych. Ekolodzy przypominają, że ostrzegali przed skutkami "wybetonowania" wyspy.
- Jutro Niemcy spustoszy wichura
- Nawałnica na Maderze zabiła ponad 50 osób?
- Nawałnica zabija ludzi na rajskiej wyspie
- Nawałnica zabiła 32 osoby
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Usuwanie zniszczeń spowodowanych przez potoki górskie, które wystąpiły z brzegów pod wpływem nawałnicy szalejącej w nocy z piątku na sobotę i przez część dnia w sobotę, oraz lawiny ziemne i obsunięcia się gruntów potrwa na Maderze przez wiele tygodni, a nawet miesięcy. Tak ocenia sytuację dowództwo ekip saperskich i strażackich przysłanych w niedzielę z Lizbony na wyspę.
Premier Portugalii Jose Socrates, który przybył w niedzielę na Maderę samolotem wojskowym, zapewnił, że regionalny rząd archipelagu liczącego ponad 250 tys. mieszkańców otrzyma od metropolii "wszelką niezbędną pomoc".
W niedzielę przed południem strażacy zdołali dotrzeć do odciętego od świata osiedla Curral de Freiras, które liczy 4 tys. mieszkańców i położone jest w kraterze wygasłego wulkanu. Wobec osunięć gruntu większość domów jest tam nadal niedostępna.
Na otwartym z powrotem dla ruchu lotnisku międzynarodowym niedaleko stolicy, Funchal, wylądował wojskowy samolot transportowy C-130 z ekipą lekarzy i sprzętem medycznym. Przywiózł także polowe centrale telefoniczne, ponieważ Funchal, pobliskie miasto Riveira Brava i wiele innych miejscowości na południowym wybrzeżu wyspy, które najbardziej ucierpiało, pozostaje bez łączności telefonicznej.
Stolica Madery nadal jest bez światła, nie działają wodociągi, nie dało się na razie przywrócić komunikacji na wielu drogach prowadzących do Funchal.
Najgorsze zniszczenia żywioł wyrządził w handlowej, nadmorskiej części miasta. Woda porywała ze stromych ulic parkujące samochody osobowe, furgonetki i ciężarówki, które spadały na dachy niżej położonych domów.
Ekipy nurków przystąpiły w sobotę do poszukiwania samochodów, które wzburzone wody dwóch górskich potoków przepływających przez Funchal i strumienia przecinającego miejscowość Ribeira Brava zaniosły aż do morza.
Lizboński dziennik "Publico" zamieścił wśród zdjęć zniszczeń, spowodowanych przez ulewę i wicher wiejący nad Maderą z szybkością 100 kilometrów na godzinę, fotografię jednego z potoków płynących przez stolicę wyspy. Zmienił się podczas nawałnicy we wzburzoną rzekę, której wody nie pomieściły się w wybetonowanym korycie i niszczyły wszystko wokół.
>>>Czytaj dalej>>>

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!