Przyznał, że planował masakrę w metrze
25-letni afgański imigrant przyznał przed sądem, że we wrześniu ubiegłego roku planował krwawy zamach w nowojorskim metrze. Nadżibulla Zazi zgodził się też na współpracę z władzami i wydanie swoich wspólników za granicą.
- Zamach w cukierni, są zabici i ranni
- Zamachy na policję. Co najmniej 31 ofiar
- Specsłużby czytają napisy na T-shirtach
- Marokańczyk terrorystą? Dowody są tajne
- Mieli zestrzelić samolot, by wywołać wojnę
- Ruszył proces o związki z Al-Kaidą
- Bomba w Pakistanie zabiła 30 osób
- Czeczeńcy grożą Rosji: Będą ataki
- Gehenna Marokańczyka w Polsce. Przez ABW
- Dziesiątki ofiar samobójczyń w Moskwie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przyznanie się do winy przez groźnego terrorystę i jego obietnica współpracy z władzami posłużyła rządowi jako argument przeciw sądzeniu terrorystów przed trybunałami wojskowymi.
25-letni Nadżibulla Zazi, afgański imigrant związany z Al-Kaidą, przyznał się w poniedziałek, że planował zdetonowanie bomb w metrze w Nowym Jorku we wrześniu ub.roku, kilka dni po 8. rocznicy ataku z 11 września.
Przed sądem na Brooklynie Zazi przyznał się do trzech stawianych mu zarzutów i zgodził się dostarczyć śledczym danych o swoich wspólnikach za granicą.
Informując o tym prokurator generalny Eric Holder powiedział, że współpraca Zaziego z władzami dowodzi, iż cywilny aparat ścigania i sądownictwa są skuteczne w wykrywaniu spisków terrorystycznych i wymierzaniu sprawiedliwości terrorystom.
Rząd planował zorganizowanie procesu czołowych terrorystów z Al-Kaidy, m.in. architekta ataku z 11.9.2001, Chalida Szejka Mohammeda, przed sądem w Nowym Jorku. Musiał jednak z tego zrezygnować wobec sprzeciwu polityków, w tym także z Partii Demokratycznej.
Republikanie domagają się sądzenia terrorystów przed specjalnymi trybunałami wojskowymi. Argumentują, że procesy przed normalnymi sądami grożą ujawnieniem tajemnic wywiadu i nie gwarantują skazania oskarżonych.
Członkowie Kongresu z obu partii przygotowują projekty ustawy, która wymagałaby zorganizowania procesu Mohammeda i innych przed trybunałem wojskowym.
Władze ujawniły więcej szczegółów na temat Zaziego, który w USA pracował jako kierowca autobusu dowożącego pasażerów na lotnisko w Denver, a potem przeprowadził się do Nowego Jorku. W 2008 r. podróżował do Pakistanu, gdzie został przeszkolony w posługiwaniu się bronią. Miejscowi islamiści polecili mu przygotować samobójczy atak bombowy w USA.
W zeszłym roku Zazi ponownie wyjechał do Kolorado, gdzie przygotował ładunki wybuchowe, takie same, jakich użyli terroryści w czasie zamachów w Londynie w lipcu 2005 r. Na kilka dni przed 8. rocznicą 11.9. w ub. roku wynajął samochód i przyjechał do Nowego Jorku.
Zazi wraz z grupą innych terrorystów planowali atak na dni 14-16 września. Kilka dni wcześniej wzbudził jednak podejrzenia agentów FBI i został aresztowany na moście prowadzącym na Manhattan.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!