Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

20 tys. oficerów Saddama wraca do służby

2010-02-26 | Ostatnia aktualizacja: 21:45 | Komentarze: 0 | skomentuj

Iracka armia przywróci do służby 20 tysięcy oficerów z czasów panowania Saddama Husajna, których zwolniono po amerykańskiej inwazji z 2003 roku. Ministerstwo obrony zapewnia jednak, że nie ma to związku z rozpisanymi na 7 marca wyborami parlamentarnymi.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Według rzecznika irackiego resortu decyzja zapadła w tej chwili, gdyż właśnie teraz stało się możliwe sfinansowanie etatów. Jednak według sunnickich polityków obecny premier Nuri al-Maliki chce dzięki temu zwiększyć swoje poparcie w zbliżającym się głosowaniu.

"Nie ma żadnych wątpliwości, że posunięcie to ma związek z wyborami i ma na celu zdobycie głosów" - uważa Majsun al-Damludżi, kandydat Irackiego Porozumienia Narodowego, na którego czele stoi były premier Ijad Alawi.

Z oświadczenia ministerstwa obrony wynika, że oficerowie ci zostaną przywróceni do służby w niedzielę, co oznacza, że będą mogli głosować w wyborach.

Kwestia, co zrobić z osobami, które pracowały dla obalonego reżimu, jest jednym z głównych problemów w powojennym Iraku. Z rządowych stanowisk zwolniono setki tysięcy ludzi, a armia Saddama została całkowicie rozwiązana. Decyzja była często krytykowana, ponieważ przyczyniła się do wzmocnienia sunnickiej rebelii.

Choć w 2008 roku wielu osobom pozwolono wrócić na rządowe stanowiska, podejście do byłych członków saddamowskiej partii Baas wciąż jest źródłem wielu napięć w Iraku. Przed wyborami kandydować zabroniono ok. 440 osobom związanym z obalonym reżimem. Są to w większości sunnici, a na czele komisji odpowiedzialnej za to posunięcie stoi dwóch szyitów podejrzewanych o powiązania z Iranem, którzy również startują w wyborach.

Na liście tej znalazł się wpływowy sunnicki polityk Saleh Mutlak. W czwartek ogłosił on, że jego partia Iracki Front Dialogu Narodowego wystartuje jednak w wyborach, choć tydzień wcześniej wycofała się z nich w proteście przeciwko zakazowi.

Decyzja partii Mutlaka znacznie zmniejsza zagrożenie, że mniejszość sunnicka zbojkotuje głosowanie. USA mają nadzieję, że dzięki wyborom uda się doprowadzić do pojednania narodowego, co pozwoli Amerykanom wycofać się z Iraku.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«