Dziennik.plŚwiat

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Wielkie plany Volkswagena

2010-03-03 | Ostatnia aktualizacja: 21:47 | Komentarze: 0 | skomentuj

Przyszłość należy do Volkswagena - zapowiadają przedstawiciele koncernu na trwających w Szwajcarii targach Geneva Motor Show 2010. Niemiecki producent nie tylko zdominował imprezę, ale też zapowiedział, że - korzystając z kłopotów General Motors i Toyoty - w ciągu ośmiu lat chce się stać największą firmą motoryzacyjną świata.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Do 2018 roku Grupa Volkswagen chciałaby być numerem jeden w przemyśle motoryzacyjnym, zarówno pod względem ekonomicznym, jak i ekologicznym" - ogłosił w Genewie prezes firmy Martin Winterkorn. "Nasza wiara w taki scenariusz wynika z nadzwyczaj dobrych wyników firmy w czasach kryzysu 2009 roku" - dodał.

Ambicje zarządu niemieckiego koncernu są olbrzymie. Volkswagen doskonale radzi sobie na rynku europejskim, i nie najgorzej w Chinach czy USA. Planowana fuzja z japońskim Suzuki otworzyłaby przed Niemcami drzwi na kolejne rynki, zwłaszcza w Indiach. A to niejedyna marka, na którą VW ma chrapkę: w grę wchodzi też np. Scania, która stanowiłyby doskonałe uzupełnienie znajdujących się już w portfelu niemieckiego giganta Audi, Bentleya, Lamborghini, Seata i Skody. W sumie koncern z Wolfsburga kontroluje 11 innych marek.

"VW odniósł sukcesy, może nie w przypadku wszystkich posiadanych marek, ale w przypadku tych największych. Mam wielki szacunek dla tego, co udało im się zrobić" - komentował szef Fiata Luca di Montezemolo.

Niemiecki koncern przekonuje, że w jego ofensywie ważne będą tzw. technologie przyszłości. Już dziś VW stawia na auta elektryczne, planując m.in. wprowadzenie w pełni elektrycznej wersji modelu Golf w 2013 r. W 2018 r. zarząd firmy chciałby osiągnąć globalną sprzedaż elektrycznych aut na poziomie 300 tysięcy egzemplarzy rocznie, co stanowiłoby wówczas 3 proc. planowanej sprzedaży wszystkich pojazdów z kontrolowanych przez VW fabryk. To oznaczałoby również dominację na rynku samochodów elektrycznych.

Jednocześnie jednak po firmie krążą ostrzeżenia menedżerów, by pogoń za rynkowymi sukcesami nie skończyła się tak jak w przypadku Toyoty, która na całym świecie musiała wymieniać miliony wadliwych elementów wyposażenia.

czytaj dalej

Mariusz Janik
Źródło: Dziennik.pl
12następna »
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl