Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Wielkie greckie oszczędności

2010-03-03 | Ostatnia aktualizacja: 21:47 | Komentarze: 0 | skomentuj

Grecki premier Jeorjos Papandreu uległ presji Unii Europejskiej i przedstawił drugą serię cięć, które mają zredukować ogromny deficyt budżetowy kraju. Pod nóż pójdą m.in. wypłacane w sektorze publicznym z okazji Bożego Narodzenia, Wielkanocy i letnich wakacji premie, które w praktyce są 13. i 14. pensją.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Zmniejszone one zostaną o 30 do 35 proc. Bonusy dla pracowników służby cywilnej będą mniejsze o 12 proc. Wzrosną natomiast VAT - z 19 do 21 proc., akcyza na papierosy i alkohol - o 20 proc. i cena benzyny - o osiem eurocentów na litrze. Podniesiony zostanie - o nieustaloną jeszcze wielkość - podatek od dóbr luksusowych. To wszystko pozwoli zaoszczędzić 4,8 miliarda euro.

"Te decyzje są niezbędne dla przetrwania kraju i gospodarki" - mówił Papandreu. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Greckie związki zawodowe oświadczyły, że obcięcie 13. i 14. pensji jest wypowiedzeniem wojny i zapowiedziały na 16 marca trzeci już ogólnokrajowy strajk sektora publicznego. Poprzedni miał miejsce po tym, jak w połowie lutego socjalistyczny rząd ogłosił 10-proc. redukcję płac w sektorze publicznym, podniesienie wieku emerytalnego o dwa lata i zapowiedział walkę o lepszą ściągalność podatków. "To bardzo trudny dzień dla nas. Po tych cięciach znajdziemy się na krawędzi. To, że ubodzy emeryci płacą za kryzys, jest hańbą" - mówił Panagiotis Wawugios, szef związku emerytowanych pracowników służb cywilnych.

Niezadowoleniu Greków trudno się dziwić, bo pakiet oszczędnościowy boleśnie odczują oni na własnej skórze. Statystyczny Grek zarobił w zeszłym roku ok. 22,5 tysiąca euro, co uwzględniając parytet siły nabywczej, stanowi 95 proc. średniej w Unii Europejskiej. Dla porównania - w Polsce PKB na głowę mieszkańca jest to ok. 57 proc. W tym roku jednak ich realne zarobki się zmniejszą - i to znacznie.

Biorąc pod uwagę tylko ogłoszone już cięcia płac i premii, dochody statystycznego pracownika greckiej budżetówki będą w tym roku mniejsze nawet o blisko3300 euro, czyli w porównaniu z ubiegłym rokiem o jedną siódmą. A dotyczy to sporej ilości ludzi, bo sektor budżetowy w Grecji jest jak na Unię bardzo rozbudowany - pochodzi z niego 40 proc. wartości greckich pensji i wytwarza 40 proc. PKB kraju.

czytaj dalej

Bartłomiej Niedziński
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«