Trybunał w Strasburgu zajął się Jukosem
Europejski Trybunał Praw Człowieka rozpoczął rozpatrywanie skargi złożonej przez przedstawicieli koncernu naftowego Jukos przeciwko rządowi Rosji. Orzeczenie może zapaść za kilka miesięcy.
- Poczytaj więzienne listy oligarchy
- Jeśli Chodorkowski chce łaski, ma się przyznać
- "Anulujcie ten proces, nie ma dowodów"
- Będziemy skarżyć Unię do Strasburga
- Gigantyczne długi Gazpromu
- Nie będzie tańszej benzyny
- "To linia produkcyjna wyroków skazujących"
- Chodorkowski - prywatny więzień Putina
- Miedwiediew zmienia szefa naftowego giganta
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rosyjski rząd chciał "zniszczyć" Jukos - powiedział w czwartek prawnik reprezentujący ten niedziałający już koncern, który domaga się uznania przez Trybunał, że posunięcia władz były "bezprawne, nieproporcjonalne, arbitralne i dyskryminujące i że oznaczały "ekspropriację" firmy.
Reprezentujący Jukos Piers Gardner bronił sposobu, w jaki kompania regulowała płacenie podatków. Oszustwa podatkowe to jeden z zarzutów, jakie postawiono szefom Jukosu, których skazano na wieloletnie więzienie.
"Nic nie było tajne, nic nie było skrywane i nie było niczego przestępczego w tych działaniach" - powiedział Gardner.
Reprezentujący rząd rosyjski prawnik Michael Swainston podkreślał, że sąd w ogóle nie powinien był się zajmować tą sprawą, gdyż rozpatruje skargi osób prywatnych, a nie kompanii. Jednocześnie bronił działań władz rosyjskich, mówiąc, że Jukos dopuścił się oszustw podatkowych na wielką skalę, a nakaz zamrożenia aktywów Jukosu miał "ograniczony zakres".
Jukos zarzuca władzom Rosji pogwałcenie pięciu artykułów Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, w tym dotyczących poszanowania praw człowieka i prawa do sprawiedliwego postępowania sądowego przy rozpatrywaniu sprawy domniemanego niezapłacenia przez koncern należnych podatków.
Po raz pierwszy od złożenia przez Jukos skargi 6 lat temu przedstawiciele obu stron mogli przedstawić swoje argumenty twarzą w twarz w sądzie.
Firma złożyła skargę przeciwko Rosji w kwietniu 2004 roku. Nie określiła przy tym wysokości żądanego zadośćuczynienia. Powołani przez Trybunał biegli oszacowali straty, jakie koncern poniósł wskutek działań władz, na 98 mld dolarów. Wiadomo jednak, że przyznawane przez Trybunał odszkodowania zwykle nie przekraczają 100-200 tys. euro.
czytaj dalej

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!