Kataklizm w Chile nie zaszkodził gospodarce
W tydzień po wielkim trzęsieniu ziemi, jakie nawiedziło Chile, eksperci podsumowują straty i dochodzą do wniosku, że nie zaciążą one w dramatyczny sposób na dalszym wzroście gospodarczym kraju, który wyniesie w tym roku 5 proc.
- Naukowcy: Możliwe trzęsienie w Karpatach
- 3-4 lata potrzeba na odbudowanie Chile
- Ziemia w Chile znów się trzęsie
- Trzęsienie ziemi w Chile skróciło dzień
- Trzęsienie ziemi w Chile przesunęło miasta
- Spali na ulicy, bo bali się trzęsienia
- Budowlańcy walczą z oszustami
- Wzrosła liczba ofiar trzęsienia ziemi
- Znów silne wstrząsy w Chile
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według oceny skutków trzęsienia ziemi ogłoszonej w sobotę przez chilijskie biuro analiz gospodarczych Larrain Vial i Konsorcjum Towarzystw Ubezpieczeniowych, prognoza przyrostu gospodarczego,
która zakładała na 2010 rok 5,4 proc. zostaje obniżona do 5 proc.
Jednak spodziewany w związku z potrzebami odbudowy po kataklizmie większy dynamizm w sektorze budowlanym poprawi - według tych samych ekspertów - perspektywy rozwoju w 2011 roku. Spodziewany
przyrost gospodarczy zamiast prognozowanych na przyszły rok 3,4 proc. powinien wynieść 4 proc.
Amerykańskie biuro doradców gospodarczych Eqecat ocenia szkody wyrządzone przez trzęsienie ziemi w Chile na 15-30 miliardów dolarów. Jednak sekretarz wykonawczy Komisji Gospodarczej dla Ameryki
Łacińskiej i Karaibów Alicia Barcena uważa tę ocenę za "przesadzoną i nieodpowiedzialną". Jej zdaniem skutki kataklizmu, jaki przeżyło Chile, nie zmniejszą zdolności
kraju do dalszego przezwyciężania kryzysu gospodarczego.
Chile ze względu na bardzo dobre rezultaty gospodarcze i finansowe uzyskane w okresie rządów socjalistycznej prezydent Michelle Bachelet nie ma dziś problemów z uzyskaniem kredytów od
instytucji międzynarodowych.
W tydzień po trzęsieniu ziemi chilijski bank centralny ogłosił, że w ostatnich miesiącach przed kataklizmem tempo wzrostu gospodarki chilijskiej wynosiło 4,3 proc w stosunku rocznym.
Chilijscy eksperci gospodarczy oceniają, że nowy prezydent, który obejmie rządy z dniem 11 marca, konserwatysta Sebastian Pinera, będzie zmuszony przebudować proponowany w kampanii
prezydenckiej program liberalnych reform i dostosować go do priorytetów wynikających z potrzeb odbudowy.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!