Ruszył proces o związki z Al-Kaidą
W Belgii rozpoczął się proces dziewięciu osób oskarżonych o powiązania z Al-Kaidą. Prokuratorzy przypuszczają, że jedna z nich planowała samobójczy zamach terrorystyczny. Oskarżonym grozi do 10 lat więzienia.
- Al-Kaida uwolniła francuskiego zakładnika
- Przyznał, że planował masakrę w metrze
- Marokańczyk terrorystą? Dowody są tajne
- Al-Kaida żąda 5 milinów dolarów okupu
- Porwany przez Al-Kaidę prosi o pomoc
- Kadafi wzywa do wojny przeciwko Szwajcarii
- "Ataki z 11 września to wielkie kłamstwo"
- Porywacze uwolnili Hiszpankę i Włoszkę
- 48 ofiar dwóch zamachów w Pakistanie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
50-letnia Malika el Aroud i jej mąż Moez Garsalloui są oskarżeni o kierowanie grupą terrorystyczną. 25-letniemu Hichamowi Beyayo zarzucono posługiwanie się materiałami wybuchowymi i członkostwo w organizacji terrorystycznej. Zarzuty wobec pozostałych sześciu oskarżonych to także członkostwo w organizacji terrorystycznej oraz posługiwanie się materiałami wybuchowymi w obozie szkoleniowym na pograniczu afgańsko-pakistańskim.
Reuters odnotowuje, że zgodnie z prawem belgijskim za nielegalne posługiwanie się materiałami wybuchowymi, np. podczas szkolenia terrorystycznego, można pociągnąć do odpowiedzialności także jeśli odbywało się to poza granicami Belgii.
Prokuratura przypuszcza, że w grudniu 2008 roku - w Brukseli odbywał się właśnie szczyt Unii Europejskiej - Beyayo mógł planować zamach terrorystyczny. W przechwyconym wtedy przez śledczyche-mailu Beyayo informował, że otrzymał zgodę na przeprowadzenie operacji, z której miał już nie wrócić.
Obrońca tego oskarżonego twierdzi natomiast, że ów e-mail miał jedynie zrobić wrażenie na byłej przyjaciółce, którą Beyayo chciał odzyskać. Ostatecznie Beyayo nie został formalnie oskarżony o planowanie zamachu.
"Udał się na obóz szkoleniowy w Afganistanie, ale nigdy nie planował ataku w Belgii" - powiedział w poniedziałek o swoim kliencie adwokat Christophe Marchand.
Reuters pisze, że Malika el Aroud jest dobrze znana służbom bezpieczeństwa jako propagandystka, pisząca na portalach radykalnych islamistów. Zaprzecza ona jednak, jakoby miała do czynienia z bronią czy z zamachami bombowymi. Jej adwokat zapewnia, że jego klientka jest przeciwna wszelkim zamachom terrorystycznym.
El Aroud jest wdową po jednym z dwóch islamistów, którzy dwa dni przed atakami terrorystycznymi z 11 września 2001 roku dokonali zamachu na przywódcę afgańskiej opozycji wobec talibów, wcześniej bohatera walk z wojskami radzieckimi Ahmada Szaha Masuda. Została zatrzymana w grudniu 2008 roku, wraz z Beyayo. Natomiast jej obecnego męża Moeza Garsalloui nie udało się dotąd ująć.
Wyrok w tym procesie jest oczekiwany w końcu kwietnia.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!