Zmarła bohaterka wojenna. Miała 105 lat
W wieku 105 lat w Wielkiej Brytanii zmarła Francuzka Andree Peel, która będąc członkinią ruchu oporu w czasie II wojny światowej, uratowała ponad 100 alianckich lotników w okupowanej przez nazistów Francji.
- Dokumenty obciążają papieża Piusa XII
- Brytyjczycy na wojnę tylko razem z Francją
- Polacy mieli swoją wtyczkę w Wehrmachcie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Peel zmarła w piątek w domu opieki w Bristolu na południowym zachodzie Anglii - poinformowała w poniedziałek przedstawicielka tej placówki Sherry Kitchen. Nie ujawniła przyczyny śmierci staruszki.
Andree Peel urodziła się w 1905 roku jako Andree Virot. Kiedy hitlerowcy wkroczyli w 1940 roku do Francji, prowadziła salon piękności w Breście na północnym zachodzie kraju. Przyłączyła się do ruchu oporu, początkowo roznosząc nielegalne gazety.
Jako "agentka Róża" pomogła dziesiątkom brytyjskich i amerykańskich pilotów w ucieczce na pokładzie okrętów podwodnych i kanonierek; kierowała również samoloty aliantów na tajne miejsca do lądowania.
Schwytana przez nazistów, została osadzona w hitlerowskich obozach koncentracyjnych - Ravensbrueck i Buchenwaldzie.
Po wojnie Virot poznała swego przyszłego męża, brytyjskiego naukowca Johna Peela i przeniosła się do Anglii.
Za bohaterskie czyny podziękował jej osobiście Winston Churchill. Otrzymała m.in. Legię Honorową i Krzyż Wojenny.
Swoją historię opisała w autobiografii pt. "Miracles Do Happen" (Cuda się zdarzają).
105. urodziny obchodziła w lutym w domu opieki z grupką przyjaciół i przedstawicielami lokalnych władz. Tort urodzinowy był w kolorach niebiesko-biało-czerwonej flagi Francji.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!