Policja starła się z protestującymi w Atenach
Do starć z policją doszło podczas przemarszu ulicami Aten ponad 10 tys. demonstrantów. Protestujący sprzeciwiają się drakońskim środkom oszczędnościowym, zapowiedzianym przez rząd Grecji w ramach walki z kryzysem finansów publicznych.
- Strefa euro przyjęła plan pomocy Grecji
- USA zniosą wizy dla Greków
- Grecja znów sparaliżowana strajkiem
- Włosi strajkują w obronie miejsc pracy
- Grecy jednak zgodzili się oszczędzać
- "Grecja jak polskie stocznie"
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
24-godzinny strajk generalny zorganizowanego przez związki zawodowe sparaliżował ruch lotniczy i transport publiczny w całym kraju. W greckich szpitalach dyżuruje tylko niezbędny personel. Zamknięte są szkoły i urzędy. W Atenach zebrały się dwie demonstracje strajkujących i obie kierują się na plac przed parlamentem. Policja użyła gazu łzawiącego, by rozpędzić uczestników protestu, którzy rzucali kamieniami.
"Mogą nas terroryzować, ale te środki nie przejdą", "Jesteśmy ludźmi, nie liczbami" - takie transparenty trzymali uczestnicy demonstracji Powszechnej Konfederacji Pracujących Grecji (JSEE) oraz federacji Adedy. "Europa musi się zmienić albo upadnie", "Precz z programem stabilizacyjnym, trzeba go obalić" - skandowało około 2 tys. zebranych naprzeciwko siedziby JSEE.
Kilkaset metrów dalej tysiące związkowców Komunistycznej Partii Grecji skandowały swe główne hasło: "Żadnej ofiary na rzecz plutokracji". Na transparentach widniały napisy "Wojna kapitalistom, oto odpowiedź robotników" i "Za kryzys powinna zapłacić plutokracja".
Od północy w całej Grecji stoi transport lotniczy i morski, a także ruch kolejowy. W Atenach jest uruchomiona tylko jedna linia metra, aby strajkujący mogli udać się na demonstracje. Pozostały transport miejski - autobusy, trolejbusy, tramwaje - nie działa.
Strajk spowodował zamknięcie szkół i urzędów oraz ograniczenie pracy banków i wielkich firm sektora publicznego. W szpitalach państwowych pozostał tylko najniezbędniejszy personel. Do protestu przyłączyli się dziennikarze, przez co Grecy są pozbawieni jakichkolwiek informacji z radia czy telewizji.
Grecki parlament przyjął program działań, dzięki którym rząd chce zaoszczędzić 4,8 mld euro i załagodzić poważny kryzys finansów publicznych. Program oszczędnościowy przewiduje m.in. wzrost podatku VAT o dwa punkty procentowe oraz cięcia płac i premii.




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!