Dziennik.plŚwiat

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Policja starła się z protestującymi w Atenach

2010-03-11 | Ostatnia aktualizacja: 21:51 | Komentarze: 0 | skomentuj

Do starć z policją doszło podczas przemarszu ulicami Aten ponad 10 tys. demonstrantów. Protestujący sprzeciwiają się drakońskim środkom oszczędnościowym, zapowiedzianym przez rząd Grecji w ramach walki z kryzysem finansów publicznych.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

24-godzinny strajk generalny zorganizowanego przez związki zawodowe sparaliżował ruch lotniczy i transport publiczny w całym kraju. W greckich szpitalach dyżuruje tylko niezbędny personel. Zamknięte są szkoły i urzędy. W Atenach zebrały się dwie demonstracje strajkujących i obie kierują się na plac przed parlamentem. Policja użyła gazu łzawiącego, by rozpędzić uczestników protestu, którzy rzucali kamieniami.

"Mogą nas terroryzować, ale te środki nie przejdą", "Jesteśmy ludźmi, nie liczbami" - takie transparenty trzymali uczestnicy demonstracji Powszechnej Konfederacji Pracujących Grecji (JSEE) oraz federacji Adedy. "Europa musi się zmienić albo upadnie", "Precz z programem stabilizacyjnym, trzeba go obalić" - skandowało około 2 tys. zebranych naprzeciwko siedziby JSEE.

Kilkaset metrów dalej tysiące związkowców Komunistycznej Partii Grecji skandowały swe główne hasło: "Żadnej ofiary na rzecz plutokracji". Na transparentach widniały napisy "Wojna kapitalistom, oto odpowiedź robotników" i "Za kryzys powinna zapłacić plutokracja".

Od północy w całej Grecji stoi transport lotniczy i morski, a także ruch kolejowy. W Atenach jest uruchomiona tylko jedna linia metra, aby strajkujący mogli udać się na demonstracje. Pozostały transport miejski - autobusy, trolejbusy, tramwaje - nie działa.

Strajk spowodował zamknięcie szkół i urzędów oraz ograniczenie pracy banków i wielkich firm sektora publicznego. W szpitalach państwowych pozostał tylko najniezbędniejszy personel. Do protestu przyłączyli się dziennikarze, przez co Grecy są pozbawieni jakichkolwiek informacji z radia czy telewizji.

Grecki parlament przyjął program działań, dzięki którym rząd chce zaoszczędzić 4,8 mld euro i załagodzić poważny kryzys finansów publicznych. Program oszczędnościowy przewiduje m.in. wzrost podatku VAT o dwa punkty procentowe oraz cięcia płac i premii.

Źródło: Dziennik.pl
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
«