"Historyczny kryzys" między Izraelem i USA
Stosunki amerykańsko-izraelskie są najgorsze od 35 lat z powodu planu budowy osiedli żydowskich na Zachodnim Brzegu Jordanu. Grozi to zaprzepaszczeniem wysiłków pokojowych z Palestyńczykami - oświadczył ambasador Izraela w Waszyngtonie Michael Oren.
- Starcia Palestyńczyków z policją w Hebronie
- Zachodni Brzeg Jordanu zablokowany
- Izrael chce zbudować elektrownię nuklearną
- Izrael fałszuje paszporty na dużą skalę?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Kryzys w stosunkach Izraela ze Stanami Zjednoczonymi jest najpoważniejszy od 1975 r.(..) to kryzys o rozmiarach historycznych" - zacytował Orena dziennik "Jedijot Achronot". Oren mówił na ten temat podczas briefingu z izraelskimi dyplomatami w ostatni weekend. Jego uwagi wydawały się odnosić do napięcia sprzed 35 lat na tle zajętego od 1967 r. przez Izrael półwyspu Synaj.
Podczas wizyty wiceprezydenta USA Joe Bidena w Izraelu, której celem było wsparcie negocjacji pokojowych z Palestyńczykami, Izrael ogłosił 9 marca plany budowy 1600 nowych domów dla Żydów we wschodniej części Jerozolimy tradycyjnie zamieszkanej przez Arabów.
Decyzja wywołała ostry sprzeciw strony palestyńskiej i spotkała się z potępieniem wielu państw i organizacji, w tym kwartetu bliskowschodniego (ONZ, Rosja, USA, UE). Amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton nazwała plany "głęboko negatywnym sygnałem, jeśli chodzi o podejście Izraela do stosunków dwustronnych, sprzecznym z duchem, w jakim przebiegała wizyta wiceprezydenta" Bidena na Bliskim Wschodzie.
Media izraelskie informują w poniedziałek, że USA naciska na Izrael, by zrezygnował z planów rozbudowy osiedli we wschodniej Jerozolimie, a także by wykonał pod adresem Palestyńczyków istotne gesty mające przywrócić zaufanie.
Wśród gestów, który mógłby wykonać Izrael, media wymieniają zwolnienie setek Palestyńczyków przetrzymywanych w Izraelskich więzieniach, przekazanie pod kontrolę palestyńską kolejnych terenów na Zachodnim Brzegu Jordanu, zniesienie niektórych blokad drogowych utrudniających przepływ osób i towarów na Zachodnim Brzegu Jordanu oraz złagodzenie blokady Strefy Gazy, gdzie rządzi Hamas.
Jak dodają media, Waszyngton zażądał także, by Izrael oficjalnie zadeklarował, że podczas rozmów z Palestyńczykami zostaną poruszone wszystkie najpoważniejsze kwestie sporne, takie jak ostateczny przebieg granicy, status Jerozolimy oraz los palestyńskich uchodźców, którzy wyjechali lub zostali wypędzeni z domów podczas wojny po utworzeniu Izraela w 1948 r.
Amerykański wysłannik ma jeszcze w tym tygodniu udać się na Bliski Wschód, by podjąć próbę odblokowania zawieszonych od grudnia 2008 r. rozmów izraelsko-palestyńskich. Palestyński prezydent Mamud Abbas odmawia wznowienia rozmów, dopóki nie dojdzie do całkowitego wstrzymania izraelskiego osadnictwa.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!