Niemieccy emeryci bawili się w gangsterkę
Sąd w Bawarii skazał na kary pozbawienia wolności od kilkunastu miesięcy do sześciu lat czworo z pięciorga niemieckich emerytów, którzy po utracie oszczędności uprowadzili swojego doradcę finansowego. Skazanych - którzy są w wieku od 61 do 80 lat - niemieckie media nazywają "gangsterami-emerytami"
- Śmigłowiec-zabawka narzędziem gangsterów
- Wojna z włoską mafią. 19 osób za kratami
- "Trudno założyć dobrą pralnię pieniędzy"
- Brutalny gang polował na matki z dziećmi
- Gang handlarzy niemowlętami rozbity
- Mafia nieźle zarabia na kryzysie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Grupa Niemców w czerwcu ub.r. porwała Amerykanina Jamesa Amburna z jego mieszkania w Speyer w zachodnich Niemczech.
Związanego mężczyznę porywacze przewieźli w bagażniku samochodu do domu w Bawarii, gdzie przez cztery dni przetrzymywali go w piwnicy, usiłując wymusić od niego 2,5 mln euro. Miała to być
rekompensata za straty, jakie ponieśli wskutek inwestycji na amerykańskim rynku nieruchomości, których dokonali za pośrednictwem 57-letniego Amburna.
Policja odnalazła i uwolniła doradcę dopiero wtedy, gdy w przesłanych do banku zleceniach przekazów pieniężnych na rzecz porywaczy udało mu się przemycić apel o pomoc. Mężczyzna zeznał
wówczas, że kidnaperzy bili go i przypalali papierosami.
74-letniego Rolanda Kaspara, który był organizatorem porwania, sąd w Traunstein skazał na sześć lat więzienia. Współpracujący z nim 61-letni biznesmen został skazany na 4 lata pozbawienia
wolności.
Dwie zaangażowane w przestępstwo kobiety, w tym 80-letnia żona Kaspara otrzymały wyroki 18 i 21 miesięcy więzienia w zawieszeniu.
Piąty porywacz, 67-letni mężczyzna, nie mógł we wtorek stanąć przed sądem ze względu na problemy zdrowotne.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!