W Iraku zaczynają budować rząd
Zwycięzca irackich wyborów parlamentarnych Ijad Alawi rozpoczął negocjacje na temat formowania koalicyjnego rządu, które może skomplikować opublikowane właśnie orzeczenie Sądu Najwyższego.
- Ustabilizował Irak, będzie rządził w USA?
- Irakija wygrywa w Iraku
- Krwawy początek wyborów w Iraku
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ogłaszając w piątek wieczorem oficjalne wyniki wyborów z 7 marca, komisja wyborcza podała, że koalicja Irakija Alawiego uzyskała 91 miejsc w 325-osobowym parlamencie, zaś ugrupowanie Państwo Prawa ustępującego premiera Nuriego Al-Malikiego - 89 miejsc.
Alawi powiedział w sobotę, że jego partia upoważniła do prowadzenia negocjacji ustępującego wicepremiera Rafiego al-Isawiego.
"Do tej pory były rozmowy. Negocjacje zaczynają się teraz, po ogłoszeniu wyników. Dialog toczy się z różnymi siłami politycznymi bez wyjątku" - oznajmił Alawi.
Zapewnił także, że pragnie otworzyć "nowy rozdział" w stosunkach z sąsiednimi państwami: Syrią, Iranem, Arabią Saudyjską i Kuwejtem.
Plany Alawiego może skomplikować wydane dwa dni temu, ale opublikowane dopiero w sobotę, orzeczenie Sądu Najwyższego, który uznał, że zadanie formowania rządu można także powierzyć koalicji ugrupowań, które wspólnie mają najwięcej miejsc w parlamencie.
Gdyby Malikiemu udało się stworzyć koalicję np. z sojuszem partii szyickich (70 mandatów) lub sojuszem kurdyjskim (43 mandaty), zadanie formowania rządu mogłoby zostać powierzone właśnie jemu.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!