Żona Sikorskiego wieszczy zmiany
Pokazanie filmu "Katyń" Andrzeja Wajdy w telewizji rosyjskiej może być sygnałem odchodzenia przez rząd w Moskwie od rehabilitacji Józefa Stalina - sugeruje we wtorkowym "Washington Post" Anne Applebaum, autorka nagrodzonej Pulitzerem książki o Gułagu.
- "To miała być zbrodnia na całym narodzie"
- Applebaum: Język polski szeleści
- Isabel zagłosowałaby na Sikorskiego
- Żona Sikorskiego: Nowa wojna jest możliwa
- Obchody w Katyniu będą rozczarowaniem?
- Rosja kłamie czy nie wie, co mówi?
- Sikorski: Polacy już nie boją się Niemców
- Wajda: Usłyszałem to, co chciałem
- Gazeta do Lecha Kaczyńskiego: Żegnaj
- Żona Sikorskiego: Nie żałuję przegranej
- Sikorski pokazał żonie byłą narzeczoną
- Sikorski: Stanowczo wobec Palikota
- Żona Sikorskiego chce zostać Polką
- Katyń w nieznanym filmie dokumentalnym
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Autorka wyraża zdziwienie, że film ukazujący mord 20 tys. polskich oficerów przez NKWD został pokazany, co - jak zaznacza - nie mogło się stać bez zgody najwyższych władz, a ściślej premiera Władimira Putina.
Szef rosyjskiego rządu - przypomina Applebaum - nie zdradzał dotąd skłonności do potępienia stalinizmu i zbrodni totalitarnego dyktatora, a raczej przeciwnie: "Jego oficjalną polityką było ich pomniejszanie".
Za rządów Putina wprowadzono m.in. do szkół podręczniki wychwalające sowieckiego lidera i pojawiły się publikacje powtarzające kłamstwo katyńskie - sowiecką wersję, według której mordu dokonali Niemcy.
Applebaum przypuszcza, że decyzję o emisji "Katynia" w telewizji podjęto niejako w związku z ostatnimi problemami, z którymi boryka się Kreml, jak kłopoty gospodarcze, protesty opozycji w kraju i zamachy terrorystyczne w moskiewskim metrze.
"Być może Putin, mając na głowie trudniejsze problemy, zmęczył się starą kłótnią (z Polską o Katyń - PAP). Być może czegoś chce - np. koncesji naftowych i gazowych - od polskiego rządu. Albo może rosyjska elita w końcu zdała sobie sprawę, że jej kraj nie może zostać zmodernizowany, jeżeli rosyjscy obywatele zachowują mentalność stalinowską i stalinowską interpretację historii. Jeżeli tak jest, to ta sprawa będzie pierwszym duchem spośród wielu, które trzeba będzie pogrzebać. I może pójdzie za tym inna rosyjska polityka zagraniczna" - pisze publicystka.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!