Dolina Krzemowa dołuje
Kryzys uderzył w amerykańską stolicę przedsiębiorczości silniej, niż się spodziewano. Rok 2010 będzie dla słynącej z innowacyjności Doliny Krzemowej czasem próby. W ubiegłym roku inwestycje w Silicon Valley spadły z 7 do 5 mld dolarów. Firmy zaczęły również zwalniać swoich pracowników.
- Rosja ma plan, jak powstrzymać Google'a
- Będzie można drukować komputery
- Intel stworzy komputer, który patrzy
- Rosja chce mieć własną Dolinę Krzemową
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To nie pierwszy kryzys, któremu najsłynniejszy na świecie inkubator nowych technologii musi stawić czoła. Dotąd jednak zawsze panowała zasada: nas to nie dotyczy. Przecież znajdzie się ktoś, kto założy nowego Google’a czy Yahoo. "Tym razem jest inaczej. Obecny kryzys dotknął samych podstaw naszego sukcesu. I dlatego zagraża naszej egzystencji" - głosi Silicon Valley Index 2010, najnowszy raport opublikowany przez grupę Joint Venture, która od połowy lat 90. bada gospodarcze trendy zachodzące w Dolinie Krzemowej.
Mniejsza liczba patentów
Prezentowane w nim liczby są niepokojące. Inwestycje w słynącym z biznesowej odwagi regionie tylko w ubiegłym roku spadły z 7 do 5 mld dol. I coraz dalej im do rekordowego roku 2000, gdy sięgały... 27 mld dol. Pogłębił się również obserwowany od 2006 r. trend spadającej liczby patentów. Na domiar złego, od początku kryzysu zniknęło ok. 90 tys. miejsc pracy, a ilość pustych powierzchni biurowych wzrosła do poziomu ostatnio notowanego w 1998 roku jeszcze przed rozkręceniem boomu internetowego.
Jeszcze bardziej od naturalnej dekoniunktury martwią długofalowe tendencje, które poddają w wątpliwość pionierską rolę Doliny Krzemowej w amerykańskim życiu gospodarczym. W czasie kryzysu wyschły na przykład podstawowe źródła pomocy publicznej dla nowych pomysłów biznesowych (tzw. start- up), które stanowiły o sukcesie Doliny Krzemowej. "Młodzi przedsiębiorcy sygnalizują, że coraz trudniej dostać grant na rozkręcanie biznesu zarówno ze strony zadłużonego stanu Kalifornia, jak i instytucji federalnych. Także banki są bardziej zachowawcze przy udzielaniu kredytów" - mówił niedawno Russell Hancock, szef grupy Joint Venture.
czytaj dalej >>>
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!