Zrezygnowali ze znaków i nie mają wypadków
Władze małego niemieckiego miasta Bohmte zrezygnowały ze znaków drogowych. Na ulicach nie ma żadnych zakazów, ani nakazów. Zniknęły też sygnalizatory drogowe. I co? Nie ma wypadków. Choć przez miasto przejeżdża dziennie 13000 samochodów.
- Nie chcecie wypadków? Zlikwidujcie znaki
- Samochody, którymi kierują komputery
- Bezsensowne znaki znikną z dróg
- Bezrobotni zarabiają na fotoradarach
- Kierowcy będą zbędni!
- Już nie uciekniesz przed fotoradarem
- Szwedzkie znaki drogowe będą kobietami
- System, który czyta znaki drogowe
- Latarnie wyświetlą znaki drogowe
- Anglicy nie chcą znaków drogowych po polsku
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Władze miasta stwierdziły, że bez znaków ludzie będą jeździć ostrożniej i bardziej uważać. Dlatego z uliczek Bohmte zniknęły wszystkie znaki zakazu, nakazu i ostrzegawcze. Przestały też działać wszystkie światła. Wydawało się, że ulice zamienią się w złomowiska pełne zniszczonych samochodów. Okazało się jednak, jak pisze "Daily Mail", że ulice stały się bezpieczniejsze.
Od początku eksperymentu wszyscy kierowcy jeżdżą wolniej i ostrożniej. A władze miasteczka zapowiadają, że znaków nie przywrócą. "Chcemy skończyć z dżunglą znaków, która opanowuje Europę" - tłumaczy rzeczniczka urzędu miasta, Sabine de Buhr-Deichsel.
Pomysłem władz Bohmte zainteresowały się inne niemieckie miasta. Chcą też zrezygnować ze znaków drogowych.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!