Niezaproszenie na imprezę to dyskryminacja
Ośmiolatek ze Szwecji zaprosił na urodziny wszystkich kolegów z klasy - oprócz dwóch, których nie lubił. Władze szkoły uznały, że to dyskryminacja i zarzuciły chłopcu łamanie praw innych dzieci.
- Hollywood nie lubi starych kobiet
- Tusk: Powiem Wałęsie, że nie jest sam
- Wałęsa dostał tort dla "prezydęta"
- Policjanci wzięci za... striptizerów
- Nie dostał pracy, bo jest wcieleniem szatana
- Wałęsa zaprasza Kaczyńskich na imieniny
- Impreza u Wałęsy w cieniu "Bolka"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Uczeń szkoły podstawowej w Lund na południu Szwecji rozdał w klasie zaproszenia na swoje urodziny. Zrobił to w czasie lekcji. Gdy tylko nauczyciel zauważył, że dwóch chłopców nie dostało kopert, skonfiskował wszystkie zaproszenia - podało BBC.
Władze szkoły tłumaczą, że ich obowiązkiem jest dbanie, żeby żaden uczeń nie był dyskryminowany, i że musiały interweniować, bo zaproszenia były rozdawane na terenie szkoły.
Ojciec ośmiolatka już powiadomił o zajściu rzecznika praw obywatelskich. Przyznaje, że jego syn nie zaprosił dwójki dzieci celowo. Pierwsze z nich już wcześniej nie zaprosiło jego syna na własne urodziny, z drugim jego syn się pokłócił. Prawdopodobnie "cała ta dyskryminacja" miała więc za podłoże zwykłą kłótnię o klocki lub ołówek z gumką.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!