Uczeń szkoły podstawowej w Lund na południu Szwecji rozdał w klasie zaproszenia na swoje urodziny. Zrobił to w czasie lekcji. Gdy tylko nauczyciel zauważył, że dwóch chłopców nie dostało kopert, skonfiskował wszystkie zaproszenia - podało BBC.

Władze szkoły tłumaczą, że ich obowiązkiem jest dbanie, żeby żaden uczeń nie był dyskryminowany, i że musiały interweniować, bo zaproszenia były rozdawane na terenie szkoły.

Ojciec ośmiolatka już powiadomił o zajściu rzecznika praw obywatelskich. Przyznaje, że jego syn nie zaprosił dwójki dzieci celowo. Pierwsze z nich już wcześniej nie zaprosiło jego syna na własne urodziny, z drugim jego syn się pokłócił. Prawdopodobnie "cała ta dyskryminacja" miała więc za podłoże zwykłą kłótnię o klocki lub ołówek z gumką.