Sosy i zupy z mleka kobiety
Lepiej dobrze przeczytaj menu, zanim zamówisz obiad w szwajcarskiej restauracji. Właściciel lokalu w ekskluzywnej dzielnicy miasta Winterthur wprowadził do karty dań kilkanaście lokalnych specjałów - w tym sosów i zup - w 75 procentach składających się z mleka matek.
- Heidi Klum z mlecznym wąsikiem
- Oto knajpa, w której płacisz, ile chcesz
- Policjanci dali więźniowi ciasto z... haszyszem
- Dlaczego jemy na potegę?
- Tusk nie zjadł serca byka, bo idzie w góry
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"A dlaczego nie mielibyśmy wprowadzić tych dań do naszej karty?" - przekornie pyta Hans Locher, który w ostatnich dniach stał się najbardziej kontrowersyjnym restauratorem w Szwajcarii.
Locher skupił na sobie uwagę wszystkich mediów, gdy dał ogłoszenia, że poszukuje matek, które będą sprzedawały mu swoje mleko. "Pierwszy eksperyment z potrawami z ludzkiego mleka przeprowadziłem, kiedy urodziła się moja córka" - mówi restaurator. "Teraz potrafię zrobić z niego naprawdę bardzo smaczne potrawy, chociaż zawsze muszę je zmieszać ze śmietanką" - zastrzega.
>>>Czy zjadłbyś lody z ludzkiego mleka?
Locher wykorzystał lukę prawną w przepisach i na razie nie można zabronić mu przyrządzania podobnych potraw.
"Ludzie jako producenci mleka nie zostali ujęci w przepisach" - tłumaczą inspektorzy. "Co prawda, nie ma ich na liście dozwolonych zwierząt, takich jak krowy czy owce, ale nie ma też na liście zwierząt, od których nie można pobierać mleka - na przykład małp" - mówi Rolf Etter z Centralnego Laboratorium Żywności w Zurichu.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!