Zabici w Iraku i Afganistanie mają swoją mapę
Żółte punkciki na mapie świata nie są ani zabytkami godnymi zwiedzania, ani miejscami, gdzie znajdują się członkowie jakiegoś serwisu społecznościowego. Pokazują one ludzki koszt prowadzonej od prawie ośmiu lat wojny z terroryzmem. Każdy z 5679 punktów – który przy dokładniejszym spojrzeniu okazuje się małą sylwetką człowieka – symbolizuje żołnierza poległego w Afganistanie i Iraku.
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Działającą na Google Earth aplikację „Map of the Fallen” (mapa poległych) stworzył pracujący w Google’u Kalifornijczyk Sean Askay. Zaczął pracę nad nią przed czterema laty, gdy był jeszcze w liceum, poświęcając jej swój wolny czas. Projekt ruszył w poniedziałek, w dniu, w którym w Stanach Zjednoczonych obchodzony był dzień pamięci o poległych.
Każdy z punktów znajduje się w miejscu, z którego pochodził zabity żołnierz koalicji. Po kliknięciu na sylwetkę można obejrzeć zdjęcie i biogram poległego, zobaczyć miejsce, gdzie zginął, poczytać wpisy rodziny i przyjaciół, a także samemu złożyć kondolencje w księdze gości. – Ważne, aby pamiętać, że każdy z tych żołnierzy miał swoją historię. Stworzyłem aplikację na Google Earth, żeby zebrać w jednym miejscu te wszystkie historie – napisał na swoim blogu Askay.
Jego interaktywny hołd ciepło przyjęty został przez rodziny poległych. – To dla mnie bardzo ważne, aby ludzie wiedzieli o moim synu. Znalazłam tu informację, że Ken był drugą osobą, która zginęła w Nadżafie, czego wcześniej nie wiedziałam. To potężne źródło informacji – mówi stacji CNN Karen Meredith, której syn, porucznik Ken Ballard, zginął niemal dokładnie przed pięcioma laty. – Chciałabym, aby ludzie wiedzieli nie tylko, jak Ken zginął, ale także jak żył. A ten program to umożliwia – dodaje.
Co więcej, aplikacja pozwala na obserwowanie, jak chronologicznie przyrastała liczba zabitych, a także na wyszukiwanie ich według nazwiska, wieku, płci, miejsca, skąd pochodzili i gdzie zginęli. Oprócz żołnierzy koalicji – wśród których oczywiście najwięcej jest Amerykanów – na mapie uhonorowane są także, choć już nie tak szczegółowo, inne ofiary obu konfliktów. – Irakijczycy i Afgańczycy również doznali znaczących strat cywilnych podczas tych wojen. Są także cywile z USA i państw koalicji, eksperci, dziennikarze, którzy zginęli – dodaje Askay.
Od 10 października 2001 r., gdy w Afganistanie śmierć poniósł pierwszy amerykański żołnierz, do marca tego roku – bo mapa poległych została doprowadzona do tego momentu – na obu frontach wojny z terroryzmem zginęło 5679 żołnierzy. Askay zapowiada, iż będzie na bieżąco aktualizował aplikację, choć nie ukrywa, że wolałby mieć jak najmniej pracy.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!