Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Czy uszkodzony Endeavour wróci na Ziemię?

2009-07-16 | Ostatnia aktualizacja: 02:32 | Komentarze: 0 | skomentuj

Amerykański prom kosmiczny Endeavour, po wielu dniach opóźnienia, wystartował z Centrum Kosmicznego im. Johna F. Kennedy'ego na przylądku Canaveral na Florydzie. Leci w kierunku Międzynarodowej Stacji Kosmicznej z uszkodzonym przy starcie kadłubem. Nie wiadomo jeszcze, jak poważne są usterki.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Endeavour" już pięć razy był przygotowywany do startu, ale na przeszkodzie stawały usterki techniczne i fatalna pogoda - burze, błyskawice i potężne chmury grożące tornadem. W czwartek żywioły wreszcie były łaskawe dla astronautów. "Pogoda poszła na współpracę, czas lecieć" - ogłosił zadowolony dyrektor startu Pete Nickolenko. O 6.03 miejscowego czasu prom wystartował.

>>>Stacja kosmiczna spadnie i spłonie

Zobacz start amerykańskiego wahadłowca:

p

"Endeavour" wiezie na Międzynarodową Stację Kosmiczną siedmiu astronautów. Kiedy wszyscy znajdą się na pokładzie stacji kosmicznej, załoga będzie składać się z Amerykanów, Kanadyjczyków, Rosjan, Belga i Japończyka. Prom przewozi też kluczowy element budowanego przez niemal 20 lat japońskiego orbitalnego laboratorim Kibo. W trakcie 16 dni misji astronauci aż pięć razy wyjdą w przestrzeń kosmiczną. Będą jednak musieli odcumować od stacji przed ukończeniem prac na pokładzie "Endeavoura", aby ustąpić miejsca rosyjskiemu statkowi "Progress", który przywiezie na ISS niezbędne zapasy.

>>>Prom Endeavour uziemiony

Ale start nie odbył się bez problemów. Od potężnego zbiornika paliwa zamontowanego pod promem oderwało się około ośmiu fragmentów piankowej izolacji. "Co najmniej dwa kawałki uderzyły w kadłub <Endeavoura>" - mówi szef operacji kosmicznych NASA, Bill Gerstenmaier. Kawałki zbiornika paliwa trafiły prom w spojenie prawego skrzydła i kadłuba. Astronauci mają na pokładzie niezbędne do naprawy uszkodzonego poszycia narzędzia i części, gdyby jednak uszkodzenia okazały się zbyt duże, załoga może zostać zmuszona do przeprowadzki na stację kosmiczną na około 2-3 miesiące - do czasu przylotu następnego wahadłowca.

Od czasu katastrofy promu Columbia w 2003 roku podczas lotu przez ziemską atmosferę NASA wprowadziła nowe procedury bezpieczeństwa, a każde uszkodzenie poszycia kadłuba promu jest gruntownie badane. Załoga Columbii zginęła właśnie z powodu niewielkiej dziury w skrzydle statku, którą wybił kawałek poszycia podczas startu.

Michał Gostkiewicz
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«