Mel Gibson chce iść na odwyk do żydowskiej kliniki
Mel Gibson kaja się za pijackie wybryki i po raz kolejny przeprasza Żydów. Chce nawet, by jego odwyk poprowadziła jedna z żydowskich klinik.
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gibson poprosił amerykańskich cadyków o poradę i skierowanie do jednej z żydowskich klinik odwykowych. Skąd ta pokora? To nie pierwszy raz, gdy Gibsonowi zarzucono antysemityzm. Wyreżyserowany przez niego film "Pasja", opowiadający o ostatnich godzinach życia Chrystusa, został ostro skrytykowany przez niektóre środowiska żydowskie.
Aktora zatrzymała policja w zeszły piątek na autostradzie w pobliżu Malibu (Kalifornia). Pędził dwa razy szybciej niż pozwalały przepisy. Policjanci od razu wyczuli od Gibsona wyziewy alkoholu. A po krótkim przeszukaniu jego auta znaleźli otwartą butelkę tequili. Wtedy Gibson zaczął się z nimi kłócić i powiedział, że "Żydzi są odpowiedzialni za wszystkie wojny na świecie". Trafił do aresztu, ale wyszedł po zapłaceniu 5 tys. dolarów kaucji.
Teraz się kaja i przeprasza za swoje idiotyczne wybryki. Pytanie tylko, czy to prawdziwe wyrzuty sumienia, czy po prostu... boi się o dalszą karierę?
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!