Paul McCartney na haju dusił żonę?
Były Beatles sadystą? Tak przynajmniej twierdzi jego żona. "Cały czas mnie bił i brał narkotyki. Zabronił nawet karmić piersią nasze dziecko, krzycząc, że to jego <piersi>" - takie zarzuty stawia Paulowi McCartneyowi Heather Mills. Para właśnie się rozwodzi.
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W pozwie Mills wylicza przypadki, gdy była katowana. Lista jest długa. Przez większość czasu Paul McCartney - jak twierdzi Heather - był na haju. To sprawiało, że zachowywał się jak ostatni drań. 64-letni gwiazdor był wobec niej "psychicznie agresywny" i "zachowywał się w sposób mściwy" - napisała w papierach sądowych.
Oto przykłady. Paul kazał żonie odwołać operację, bo jej termin kolidował z jego podróżą wakacyjną. Z kolei jesienią, cztery lata temu w Los Angeles, zaczął dusić żonę, a następnie pchnął ją na stolik. Potem wyszedł z domu. Spadł z jakiegoś pagórka i zranił się w ramię.
Nie uspokoił się nawet po tym, gdy Heather zaszła w ciążę. W czwartym tygodniu błogosławionego stanu wrzucił żonę do wanny. I zostawił tak przerażoną, w zupełnym szoku. Koszmar miał ciągnąć się latami. A gdy w końcu Heather zażądała rozwodu, wpadł w istny szał. Oblał ją czerwonym winem. Na koniec dźgnął ostrym odłamkiem z rozbitego kieliszka.
Trzeba jednak pamiętać, że to tylko wersja Heather, która ma ogromny apetyt na setki milionów funtów z majątku byłego Beatlesa. Sam oskarżany jeszcze nie komentuje zarzutów, ale podobno wszystkiemu zaprzeczy. Zła sława domowego tyrana z pewnością nie przysporzy mu fanów. Tym bardziej że do tej pory był prawdziwym ulubieńcem Brytyjczyków.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!