Beznogi wspinacz na szczycie Himalajów
To niewiarygodne! A jednak - na najwyższą górę świata można wejść, nie mając nóg! Udowodnił to himalaista z Nowej Zelandii, Mark Inglis. Oczywiście nie czołgał się - wszedł na swoich fantastycznych protezach, które doskonale udają nogi.
- Wyprawa na dach świata z nocnikiem w dłoni
- Na Mount Everest będzie można surfować w sieci
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mark stracił nogi 24 lata temu, bo je odmroził, ale nie zniechęciło go to do wspinaczki wysokogórskiej. I to jakiej! Jako pierwszy na świecie wdrapał się na wierzchołek najwyższej góry dzięki swoim protezom. Doskonale dopasowane, zrobione na indywidualne zamówienie "nogi" z włókna węglowego sprawdziły się znakomicie. Mark mógł zatknąć swoją flagę na szczycie.
Mount Everest jest trudny do pokonania, nawet przez najbardziej sprawnych i doświadczonych wspinaczy. Góra nieraz pokazywała, że nie ma z nią żartów - niejeden wspinacz został na zawsze w Himalajach.
Nowozelandczyk nie jest pierwszym niepełnosprawnym śmiałkiem, który zmierzył się z niemożliwym. Wcześniej nasz Janek Mela, także posługując się protezami, zdobył biegun północny i południowy.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!