Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Faraon umarł, bo... złamał nogę

2007-10-12 | Ostatnia aktualizacja: 19:00 | Komentarze: 0 | skomentuj

Klątwa? Trucizna? Epidemia? Do tej pory naukowcy nie wiedzieli, jak umarł jeden z najbardziej znanych egipskich faraonów. Jednak po tomografii mumii Tutanchamona uczeni są pewni - faraon zginął przez nieudolnych lekarzy. Gdy spadł z konia, ci nie umieli go opatrzyć.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Młody władca Egiptu złamał sobie kość udową. Dziś to nie do pomyślenia, by ktoś umierał z tego powodu. Ale Tutanchamon wpadł w ręce nieudolnych lekarzy. Egipscy medycy źle ustawili strzaskane kości. Do tego w otwarte złamanie wdała się gangrena, której nikt nie potrafił uleczyć.

A starożytni lekarze bali się obciąć nogę synowi boga. Bo jak beznogi faraon mógłby pokazać się ludowi? To przecież byłby cios dla prestiżu władzy. Dlatego dawali mu tylko zioła i łudzili obietnicami o rychłym powrocie do zdrowia. Aż w końcu pacjent umarł.

Część naukowców wietrzy spisek i podejrzewa, że za nieudolnością medyków stał ktoś trzeci. Bo przecież dziwne, że lekarze, którzy potrafili trepanować czaszki i wykonywać inne skomplikowane zabiegi, nie umieli wyleczyć złamania.

Andrzej Mężyński
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«