Dziennik Gazeta Prawana logo

Słowackie MSZ: Tarcza rakietowa w Polsce i Czechach

12 października 2007, 15:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Amerykańska tarcza antyrakietowa stanie w Polsce i w Czechach - takie sensacyjne informacje podało na swojej stronie internetowej słowackie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Tych rewelacji nie potwierdza jednak Warszawa. Ale Waszyngton złożył już Polsce propozycję poważnych rozmów.

Wcześniej premier Czech ogłosił, że Amerykanie wybudują u nich radary, jeden z elementów tarczy. Radary to tylko część całego systemu antyrakietowego, który ma chronić Europę i USA przed np. atakiem jądrowym Iranu. Oprócz radarów Amerykanie chcą w naszej części Europy postawić jeszcze wyrzutnie rakiet, które mogłyby w powietrzu zestrzelić wypalone na Bliskim Wschodzie pociski. Dlatego USA od wielu miesięcy prowadzą w tej sprawie negocjacje zarówno z Czechami, jak i z Polską.

Tymczasem słowackie MSZ twierdzi, że zapadła już ostateczna decyzja. I że Amerykanie poinformowali już Polskę i Czechy, że tarcza stanie właśnie w tych dwóch krajach. Nie potwierdza tego jednak Warszawa. Rzecznik resortu spraw zagranicznych Andrzej Sadoś mówi tylko, że wciąż trwają konsultacje i nie ma jeszcze ostatecznej decyzji.

Wcześniej o możliwości rozmieszczenia tarczy w dwóch krajach mówił IAR generał Stanisław Koziej. Być może USA zdecydowały, że ustawią swoją tarczę w dwóch krajach, radary w Czechach, a wyrzutnie w Polsce - ocenił były wiceminister obrony. Powiedział, że Amerykanie już wcześniej rozważali takie rozwiązanie.

A dziś Daniel Fried z amerykańskiego Departamentu Stanu powiedział, że USA chcą bardzo poważnie porozmawiać z polskim rządem o tarczy rakietowej. "Dotychczas odbywały się tylko pewne wstępne rozmowy, ale nie mówiliśmy zbyt konkretnie, czym jesteśmy zainteresowani. Teraz możemy być bardziej konkretni" - zdeklarował Fried. I dodał, że Amerykanie są skłonni przyjąć polskie żądania w tej sprawie. Nieoficjalnie mówi się, że propozycja takich rozmów już padła. Ale wciąż nie ma odpowiedzi ze strony polskiej.

Na razie poważne rozmowy trwają najwidoczniej między Waszyngtonem a Pragą. Jednak premier Topolanek powiedział dziś, że Czechy muszą się jeszcze nad ofertą poważnie zastanowić. Szef czeskiego rządu chce, by w przyszłym tygodniu powstała komisja, która przeanalizuje amerykańską propozycję. Zaznaczył, że decyzję w tej sprawie podejmie dopiero za kilka miesięcy.

Nie powinno dziwić, że Czesi chcą na spokojnie przeanalizować ofertę. Postawienie tarczy antyrakietowej może bowiem pogorszyć stosunki Czech z Rosją. Kiedy niedawno mówiło się o tym, że tarcza najprawdopodobniej powstanie w Polsce, minister obrony Rosji głośno protestował przeciwko rozstawianiu rakiet pod rosyjską granicą. Straszył wówczas nawet, że jeśli tak się stanie, Rosja podejmie "pewne kroki asekuracyjne".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj