Dziennik Gazeta Prawana logo

Turysta złamał kark uzbrojonemu bandycie

12 października 2007, 15:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Trzech bandytów napadło na amerykańskich turystów w kostarykańskim porcie Limon. Jeden z napastników, uzbrojony w rewolwer, miał pecha bo wśród turystów znalazł się były żołnierz piechoty morskiej. 70-letni były komandos złamał bandycie kark, a władze uznały to za samoobronę.

Amerykanie podróżowali po Karaibach statkiem Carnival Legend. W Kostaryce zeszli na ląd pooglądać zabytki. W pewnym momencie drogę zagrodzili im uzbrojeni bandyci. Domagali się pieniędzy i kosztowności. Jeden miał rewolwer, a reszta pałki i maczety. Komandos nawet się nie zastanawiał. Od razu rzucił się na bandziora z rewolwerem.

Złamał mu kark. I to tak, że obrócił przestępcy głowę o 90 stopni. Reszta napastników rzuciła broń i od razu uciekła. Turyści zabrali ciało niedoszłego rabusia do autokaru. I odwieźli na posterunek.

Policja przesłuchała uczestników wycieczki. I po wyjaśnieniach zwolniła wszystkich. Uznano, że były wojskowy działał w samoobronie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj