Dziennik Gazeta Prawana logo

Guantanamo mogło być zamknięte już w styczniu

12 października 2007, 16:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Na początku tego roku możliwe było zamknięcie kontrowersyjnego więzienia w amerykańskiej bazie Guantanamo na Kubie, gdzie trzymane są setki osób podejrzanych o terroryzm. Chciał tego na szef Pentagonu. Choć Roberta Gatesa poparła nawet sekretarz stanu, Condoleeza Rice, pomysł upadł. Bo sprzeciwił się temu wiceprezydent Dick Cheney.

Wojskowe więzienie zyskało złą sławę miejsca gdzie się torturuje, męczy psychicznie do tego stopnia, że więźniowie popełniają samobójstwa. Gates wnioskując zamknięcie jego bram twierdził, że Guantanamo szkodzi opinii USA na świecie. A w oczach opinii międzynarodowej podważa legalność procedur, którym podlegają więźniowie.

Likwidacji więzienia zdecydowanie sprzeciwili się jednak ultra-konserwatywni wiceprezydent Dick Cheney i prokurator generalny - minister sprawiedliwości Alberto Gonzales. Poparł ich w końcu sam prezydent George Bush.

Czy jednak na długo? Jak sugeruje "New York Times", osłabiona skandalami pozycja konserwatystów może zakłócić równowagę sił i nagle wiatru w żagle dostaną członkowie administracji przeciwni Guantanamo. Czyżby zatem zamknięcie kubańskiego piekła już wkrótce?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj